Zamknij
REKLAMA

Na Zatorzu obawiają się nowych przekaźników GSM, a szczególnie 5G

11:43, 08.10.2020 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

Mieszkańcy osiedla Zatorze chcą zablokować budowę nowych nadajników GSM na starej wieży ciśnień. Doszła do nich wiadomość, że teraz firma T-Mobile chce zamontować tam swój nadajnik. Uważają, że wieża będzie zbytnio obwieszona tymi urządzeniami, co ma szkodzić ich zdrowiu. Zaproponowali władzom miasta uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, uwzględniając problem nadajników. Sugerują jednocześnie, aby miasto znalazło inne miejsce na budowę masztu, na którym można by było zamontować takie nadajniki. Wskazują teren przy farmie fotowoltaicznej na ulicy Kaszubskiej, przy wyjeździe w kierunku Wołczy Wielkiej. 

- Sprawdziłem w przepisach, że tak da się zrobić, jeśli chodzi o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Dyskutowaliśmy na ten temat. W końcu postanowiłem wezwać architekta, jako osobę kompetentną. Ostatecznie dojdzie być może do uwzględnienia kwestii nadajników w planie zagospodarowania przestrzennego - relacjonuje Dariusz Zagaja, przewodniczący osiedla Zatorze.

Wcześniej mieszkańcy zablokowali montaż nowego nadajnika, składając pozew do sądu administracyjnego.

- Wojewoda kazał dokumentację uzupełnić, ponieważ inwestor określił moc tylko swojego nadajnika, a powinien wziąć pod uwagę moc wszystkich nadajników razem, włączając te, które już istnieją na wieży ciśnień. Od maja to się toczy, więc złożyłem wniosek, aby w międzyczasie szybko uchwalić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, aby zablokować możliwość rozbudowy stacji bazowych sieci telefonii komórkowych. Jednocześnie w planie tym chcemy wskazać nową lokalizację dla wieży z nadajnikami, inną od tej, która jest proponowana przez inwestora. Chodzi też o to, że wchodzi technologia 5G, a my nie chcemy takich nadajników koło naszych domów - wyjaśnia Dariusz Zagaja. 

Jego zdaniem dopiero po czasie władze Miastka zrozumiały ich intencję. Zaznacza, że nie są przeciwnikami masztów komórkowych, ale uważają, że należy przeznaczyć konkretne miejsce, gdzie mogą być one montowane w rejonie osiedla Zatorze.

- Nie chodzi o to, żeby zabraniać, ale żeby to uregulować. Okolice farmy fotowoltaicznej to najlepsze miejsce, z dala od miejsc zamieszkania. Ponadto jest tam już energia elektryczna. Gdyby ustawić tam maszt, byłby z pewnością wyższy od wieży ciśnień, więc i zasięg byłby większy. Wystarczy zachęcić inwestora, aby chciał tam zbudować wieżę. Można na przykład oddać mu działkę za darmo albo zwolnić przedsiębiorcę z podatku, co mogą zatwierdzić nasi radni - wyjaśnia Zagaja. 

Zaznacza, że nie chodzi mu o likwidację już powieszonych na wieży ciśnień nadajników, bo ich raczej już nie da się zlikwidować, ale nie chce, żeby było ich więcej. 

Takie działanie oczywiście nie jest w interesie właściciela wieży ciśnień. To miastecki przedsiębiorca Krzysztof Szulist. O tej kwestii chwilę porozmawialiśmy, ale ostatecznie zdecydował, że nie zgadza się na cytowanie jego wypowiedzi. Zastrzegł tylko, że nie są to nadajniki, tylko przekaźniki, a każdy z nich o mocy czterech wat, czyli porównywalnej do mocy telefonu komórkowego.

[ZT]5490[/ZT]

Naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego Kazimierz Kozieł twierdzi, że rozmowa o wyznaczaniu jakiejś lokalizacji terenu pod nową wieżę z przekaźnikami sieci telefonii komórkowych jest za daleko idąca. Na razie trzeba się skupić nad pomysłem uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie wieży ciśnień. 

- Konkluzja jest taka, że będziemy rozmawiać z przedsiębiorcami przesyłowymi czy jest możliwość zrezygnowania z tej lokalizacji i opracowania nowej. Jeśli nie uda się nam porozumieć, to wtedy trzeba będzie zastanowić się nad tym czy plan miejscowy umożliwi wstrzymanie rozwoju telekomunikacji. W artykule 46 ustawy o ochronie środowiska napisano wprost, że nie wolno zakazywać w planach miejscowych budowy takich urządzeń - objaśnia naczelnik Kozieł. 

Jego zdaniem alternatywna możliwość, to ograniczenie mocy przekaźników w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Trzeba to jednak dokładnie przeanalizować, bo mogłoby się okazać, że gmina włoży mnóstwo pracy, wyda sporo pieniędzy, a później wojewoda stwierdzi, że takie prawo miejscowe jest niewłaściwe. Sprawa jest analizowana. 

ARTYKUŁ ARCHIWALNY - AKTUALNE NEWSY w Gazecie Miasteckiej z 6.10.

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

D.D.

3 1

Jak montowali te anteny co już są na wieży też była wielka granda, że Szulisty chcą mieszkańcom Wieżowej mózgi posmażyć. I jakoś się rozmydliło wtedy, rozmydli się i teraz. Obecność takich instalacji to cena za bycie w ciągłym kontakcie, nie-tnący się Netflix w HD, niskie pingi w Battlefileda i World of Tanks, YouTube w telefonie itp. Koniec-kropka. Jak komuś się to nie podoba to urodził się w złej epoce.
Ciekawe czy będą takie same protesty jak nadajniki 5G będą miały zawisnąć na dzwonnicy starego kościoła... ? 13:16, 08.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ww

1 0

Miastko - Kraśnik pomorza 🤣 13:43, 08.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

qoqo

1 0

na dzwonnicy starego kościoła tez wisza anteny i nadajniki....i nie ma krzyku 13:58, 08.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

franekfranek

2 1

Bo tam kasa idzie na zbożny cel💩 15:41, 08.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MSMS

2 1

Bardzo dobrze. Założyć nadajniki i 200% mocy 23:02, 08.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

IgorIgor

0 0

Nie każdy z Zatorza jest przeciw. Ja osobiście jestem za 5G 11:10, 10.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA