Politycy zapowiadają zmiany, które mogą mocno wpłynąć na codzienność tysięcy rodzin. Chodzi o dostęp dzieci do popularnych platform – i wzór, który Polska chce zaczerpnąć z zagranicy.
Jak informuje serwis forsal.pl, w lutym 2026 roku ma zostać zaprezentowany projekt ustawy wprowadzający zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 15. roku życia.
To inicjatywa, która już na etapie zapowiedzi wywołuje duże emocje i szeroką dyskusję – zarówno wśród rodziców, jak i w środowisku politycznym.
Zapowiadane rozwiązania mają być wzorowane na przepisach, które weszły w życie w Australii w grudniu 2025 roku. Tam zdecydowano się na twarde regulacje: osoby poniżej określonego wieku nie mogą zakładać kont w mediach społecznościowych, a wcześniej utworzone profile są blokowane.
Podobną drogą chce pójść Polska. Projekt ma powstać jako inicjatywa poselska Koalicji Obywatelskiej, a jego przygotowanie zapowiedzieli m.in. Barbara Nowacka oraz Roman Giertych.
Roman Giertych poinformował w mediach społecznościowych, że pomysł był omawiany podczas posiedzenia klubu parlamentarnego i uzyskał akceptację jego władz. Według zapowiedzi celem projektu ma być ograniczenie negatywnego wpływu algorytmów, uzależnienia od treści oraz presji, jaką media społecznościowe wywierają na dzieci i młodzież.
Inicjatorzy podkreślają, że sprawa ma wykraczać poza bieżące spory polityczne i dotyczyć bezpieczeństwa psychicznego najmłodszych, a także ich funkcjonowania w szkole i relacjach społecznych.
Australia była pierwszym krajem, który zdecydował się na tak daleko idące ograniczenia. Po tamtej decyzji temat szybko pojawił się także w Europie. O podobnych rozwiązaniach coraz częściej mówi się nie tylko w Polsce, ale również w Danii i Francji.
Lutowy projekt ustawy może więc okazać się początkiem jednej z głośniejszych debat społecznych 2026 roku – dotyczącej granicy między wolnością w sieci a ochroną dzieci przed jej konsekwencjami.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Niebezpieczeństwo na ulicy Dworcowej: Spór o śnieg
po drugiej stronie kaczego dołka nie ma progów zwalniających tam sobie jeździjta
gaz
21:21, 2026-01-14
Niebezpieczeństwo na ulicy Dworcowej: Spór o śnieg
Następna niepotrzebna inwestycja mamy odnowiony odcinek ulicy Dworcowej ktory nie poprawil bezpieczenstwa kierowcy omijaja te zwalniacze przez kilkanascie dni na srodkowej wysepce nie bylo pionowego znaku wysepka stwarzala zagrozenie przejezdzajacych samochodow i pieszych.
Marnotrastwo
14:30, 2026-01-14
Niebezpieczeństwo na ulicy Dworcowej: Spór o śnieg
Wreszcie na przejściu dla pieszych przy urzędzie stanął znak informujący o wysepce na przejściu. Wielu ziomków załatwiło tam felgi, opony i elementy zawieszenia, gdy ta wysepka nie była oznakowana znakiem i przykryta śniegiem. Uszkodziłeś auto egzekwuj odszkodowanie od zarządu dróg powiatowych
Ziomek
14:18, 2026-01-14
Niebezpieczeństwo na ulicy Dworcowej: Spór o śnieg
Co za czub wymyślił te hopki na ulicy dworcowej, one zagrażają bezpieczeństwu pieszych i kierowców. Ich po prostu nie widać. Zastanawiam się na tym czy tylko kiedy dojdzie do wypadku. Wtedy czuby z powiatu otworzą gęby i odpowiedzą aaaaaaaa !!!
Antek
13:59, 2026-01-14