Mogły wspomóc leczenie zębów, zakup okularów lub walkę z przewlekłymi chorobami, ale zostały w budżecie. Blisko jedna czwarta funduszu zdrowotnego dla nauczycieli w Miastku nie została wykorzystana w minionym roku. Podczas gdy urzędnicy tłumaczą to twardymi przepisami, związkowcy i radni alarmują: system wymaga naprawy, a informacja musi skuteczniej docierać do emerytów.
W Miastku rozgorzała dyskusja nad efektywnością wsparcia zdrowotnego dla pedagogów. Z podsumowania roku wynika, że z puli przeznaczonej na ten cel wypłacono 46 260 zł. Choć wsparcie otrzymały 64 osoby, aż 17 425 zł pozostało niewykorzystanych. W obliczu rosnących kosztów leczenia, taka sytuacja budzi kontrowersje.
Główną barierą w pełnym wykorzystaniu środków okazują się rygorystyczne przepisy. Mateusz Kloskowski, dyrektor wydziału oświaty, wyjaśnia, że urzędnicy mają związane ręce w przypadku tzw. podwójnego finansowania.
– Niektórym nauczycielom nie przyznano pełnej kwoty, bo na fakturze widniała informacja, że została ona już dofinansowana z innych środków. Zgodnie z naszą uchwałą, takie dokumenty nie mogą być rozpatrywane drugi raz – tłumaczy Mateusz Kloskowski.
Wnioski najczęściej dotyczą stomatologii, okulistyki oraz chorób przewlekłych. Choć zainteresowanie jest spore, system odrzuca wydatki, które choć w części zostały pokryte np. przez ubezpieczyciela czy inne fundusze.
Największą grupą korzystającą ze wsparcia są emerytowani nauczyciele (38 wniosków), ale to właśnie w tej grupie drzemie największy potencjał, który – zdaniem związkowców – nie jest w pełni wykorzystany.
– Szkoda, żeby te pieniądze zostawały, bo potrzeby w środowisku na pewno są. Postaramy się, żeby nauczyciele byli bardziej świadomi tej możliwości. Musimy szczególnie przypominać emerytom, że mają do tego prawo – zapowiada Iwona Ryckiewicz, przewodnicząca Związku Nauczycielstwa Polskiego w Miastku.
Podobnego zdania jest radna Mirosława Szopa, która wprost sugeruje, że system przyznawania pomocy powinien zostać przejrzany, by pieniądze realnie trafiały do potrzebujących, zamiast zasilać budżetową nadwyżkę.
Sytuacja staje się tym bardziej pilna, że w 2026 roku pula pieniędzy na zdrowie nauczycieli będzie jeszcze większa. Dzięki wzrostowi płac w oświacie, ustawowy odpis na ten cel wzrośnie do blisko 70 tysięcy złotych.
Władze Miastka deklarują, że przyjrzą się regulaminowi. Wyzwaniem na najbliższe miesiące będzie takie skonstruowanie zasad, aby zwiększone środki realnie wsparły nauczycieli, a nie – jak w tym roku – stały się jedynie cyframi w rubryce "oszczędności".
[ZT]16861[/ZT]
Gość08:29, 07.01.2026
Co to ,a wyjątkowa grupa zawodowa?
Pracują mają ubezpieczenie zdrowotne to im nie wystarcza na leczenie, jak każdemu innemu pracownikowi?
PRL im się dalej marzy
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu miastko24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
PIENIĄDZE NA LECZENIE nauczycieli w Miastku
Co to ,a wyjątkowa grupa zawodowa? Pracują mają ubezpieczenie zdrowotne to im nie wystarcza na leczenie, jak każdemu innemu pracownikowi? PRL im się dalej marzy
Gość
08:29, 2026-01-07
Książka „Obręcz. Gdynia 1959”: Polski Roswell
Kogo jeszcze na siłę skojarzycie z Miastkiem? Pan Brzozowski NIE POCHODZI z Miastka i nie wiem,po co taki zabieg.
anonim
11:22, 2026-01-06
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Dyrektor MOPS w Miastku mówi One. Ci urzędnicy powinni robotę stracić za takie traktowanie ludzigdzie nadzór Urząd Miejski tam jest maluch 6 miesięczny. wstyd wstyd wstyd
Xxx
14:01, 2026-01-05
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Zanim skomentujesz zastanówcie sie, czasem slowa użyte w artykule nie sa dosłownie takimi jakie sie wypowiada to raz. A dwa to juz ludzie nic nie muszą? Wszystko urzędnik to moze urzędnik jeszcze ma za nas zlozyc wniosek, a gdzie 800 plus jak ma sie dziecko to chyba trzeba umieć rozporządzać pieniędzmi jakie sie ma. Skoro jest to młoda dziewczyna rozumiem sie nie moze pracować bo sie uczy i ma maluszka ale rodzice co ? Nie wiadomo kiedy swieta ida ? Ludzie juz wcześniej przewiduje pewne koszta wydatki. A komentarze ze urzędnicy powinni zadzwonic i przypomnieć to jakis absurd czy zus urzad skarbowy lub inni zadzwonili do was ze coa musicie ? Terminy składania wniosków bez względu na instytucje sa zawsze udostępniane. Osoby bez pracy nie maja czasu przyjść a każdy ma smartfony każdy bez względu na dochód a tam z tego co wiem przypomnienie mozna zrobic. Uszanujesz prace innych i sami tez zróbcie rachunek sumienia.
Zaskoczona
09:04, 2026-01-05