Choć serca mieszkańców Miastka w styczniową niedzielę biły w rytmie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a puszki zapełniały się w rekordowym tempie, niesmak pozostał. Wszystko za sprawą pustych krzeseł w pierwszych rzędach, które zazwyczaj zajmują lokalni decydenci. Podczas ostatniej komisji padły gorzkie słowa pod adresem radnych i burmistrza, którym wytknięto brak zaangażowania w najważniejszą imprezę charytatywną roku.