Rada Miejska w Miastku zatwierdziła największą od lat reorganizację oświaty. Z mapy gminnych placówek znikną dwie szkoły podstawowe – w Słosinku i w Piaszczynie. Uczniowie trafią do szkół w Miastku, a same budynki mogą w przyszłości służyć innym celom społecznym – m.in. jako domy opieki czy mieszkania wspomagane.
Decyzja, choć oczekiwana od kilku lat, wywołała wiele emocji wśród mieszkańców. Samorząd tłumaczy, że dalsze utrzymywanie niewielkich szkół wiejskich stało się finansowo i organizacyjnie nieuzasadnione.
Z uzasadnienia uchwał wynika, że kluczowym powodem zmian jest drastyczny spadek liczby uczniów.
W Szkole Podstawowej im. ks. prałata Zdzisława Jastrzębiec Peszkowskiego w Słosinku w roku szkolnym 2025/2026 uczyć się będzie 25 dzieci, a w oddziale przedszkolnym – 8.
W Szkole Podstawowej im. Hieronima Derdowskiego w Piaszczynie sytuacja wygląda liczbowo nieco lepiej, ale trend pozostaje ten sam: 52 uczniów (w tym 7 spoza gminy Miastko) i 22 dzieci w przedszkolu.
Jak podkreślają władze, utrzymywanie tak małych placówek oznacza rosnące wydatki przy malejącej liczbie uczniów.
W Słosinku koszty wzrosły z 1,45 mln zł (2021) do 2,24 mln zł (2024), a w Piaszczynie – z 1,7 mln zł do 2,38 mln zł. To ponad pół miliona zł rocznie więcej w każdej z placówek.
„Utrzymywanie małych, nierentownych szkół wiejskich w dłuższej perspektywie nie znajduje uzasadnienia. Gmina musi racjonalizować wydatki i dostosować sieć szkół do realnych potrzeb.”
Zarówno uczniowie ze Słosinka, jak i z Piaszczyny, będą kontynuować naukę w Miastku:
Klasy I–III: SP nr 1 (im. M. Kopernika) lub SP nr 2 (im. B. Chrobrego),
Klasy IV–VIII: SP nr 3 (im. Jana Pawła II),
Przedszkola: miejskie placówki publiczne.
Gmina zapewnia bezpłatny dowóz i opiekę. Dojazd z obu miejscowości do Miastka ma zajmować ok. 15 minut, bez przesiadek.
W SP nr 3 (ul. Wrzosowa) są: hala sportowa, sala gimnastyczna, biblioteka, gabinety pedagoga/logopedy/psychologa, sala sensoryczna, świetlice i stołówka z kuchnią. Od 2025 r. ma działać także gabinet stomatologiczny (NFZ).
SP nr 1 i SP nr 2 dysponują nowoczesnymi, przestronnymi salami; SP nr 1 ma 32 sale i świeżo wyremontowaną stołówkę.
W uzasadnieniu podkreślono jednozmianowość i rezerwy lokalowe.
„Warunki ulegną poprawie – uczniowie zyskają dostęp do infrastruktury, której dotąd brakowało.”
W trakcie dyskusji podano, że w przyszłym roku dochody z PIT i CIT mogą spaść o ok. 3,5 mln zł, co przy rosnących kosztach oświaty pogłębia deficyt.
Radni Sławomir Czomko i Dariusz Zagaja ocenili sytuację jako krytyczną:
„Bez rozwoju gospodarczego i porządków w oświacie będzie tylko gorzej.”
Radny Szymon Należyty argumentował, że skoro na wsiach szuka się milionowych oszczędności, należy rozważyć likwidację jednej szkoły w mieście i przeznaczyć środki na inwestycje (np. dom kultury, basen). Zwracał uwagę na trzy szkoły w promieniu 2–3 km w mieście i braki w dużych sołectwach.
Jan Basara ripostował, że kurator nie zgodzi się na zamknięcie dużej szkoły w mieście z uwagi na ryzyko dwuzmianowości:
„Przerabialiśmy to na początku roku. Bez radykalnego zagęszczania klas dwuzmianowość grozi każdej szkole po łączeniu.”
Naczelnik oświaty Mateusz Kloskowski przedstawił dwa scenariusze oszczędności:
Rok 1 (przy utrzymaniu kosztów pustych budynków do czasu zmiany funkcji): ok. 6,35 mln zł,
Rok 3 (po pełnym wygaszeniu kosztów budynków): ok. 7,13 mln zł.
Burmistrz Jerzy Wójtowicz dodał, że bieżące wydatki gminy to ok. 120 mln zł, z czego oświata – ok. 60,55 mln zł (ponad połowa). „Potrzeby oświatowe” w systemie subwencji ogólnej wyliczono na ok. 36 mln zł – resztę dopłaca gmina.
Aleksandra Wolska, p.o. dyrektor SP nr 2, sprzeciwiła się przeniesieniu klas IV–VIII do SP3:
„To nie jest poprawa warunków. W trudnym wieku mieszanie klas to ryzyko; wszystkie miejskie szkoły mają kompetentną kadrę i sprzęt.”
Apelowała o wstrzymanie zmian na 5 lat, wskazując m.in. na pogarszającą się kondycję psychiczną uczniów.
Mariusz Data (Rada Rodziców SP2) zarzucił władzom pośpiech i brak pełnych kalkulacji:
„To głosowanie w ciemno.”
Piotr Milda, radny z Piaszczyny i absolwent tamtejszej szkoły, podkreślał funkcję kulturotwórczą wiejskich placówek.
- Szkoła to nie fabryka gwoździ. Dzieci to nasza przyszłość.
Przedstawił też list rodziców sprzeciwiających się likwidacji.
Krystyna Gołuńska, dyrektor SP w Piaszczynie, potwierdziła, że społeczność rozważa szkołę stowarzyszeniową, ale proces wymaga zgód i nie ma gwarancji powodzenia. Wskazała na rosnącą liczbę uczniów autystycznych oraz przygotowywaną salę terapii:
„Moglibyśmy być gminnym ośrodkiem wsparcia dla takich dzieci.”
Radny Adrian Kundro apelował, by schłodzić emocje i patrzeć na całość budżetu (oświata >50% wydatków, dodatkowo koszty szpitala):
„Kiedyś dzieci też dojeżdżały. Dowozy da się zorganizować.”
Dyrektor Paweł Biernacki (SP3) przypomniał, że uchwała rozpoczyna procedurę, a kuratorium przez ok. miesiąc sprawdza warunki. Szczegóły (liczba oddziałów, organizacja pracy) zapadną na etapie arkusza organizacyjnego.
Przypomniał, że w przeszłości w SP3 uczyło się 890–930 uczniów w 34–35 oddziałach; wstępnie szacuje się 741 uczniów w 32 oddziałach. W budynku są 32 sale dydaktyczne, 12 gabinetów i 4 świetlice (możliwe do wykorzystania).
„Reorganizacja jest potrzebna; dopracujemy kształt po decyzji kuratora.”
Część radnych (m.in. Szymon Należyty) sugerowała odwrócenie logiki reformy: zostawić na wsiach klasy 1–3 z przedszkolem, a zamknąć jedną szkołę w mieście.
Zwolennicy obecnego scenariusza odpowiadali: kurator i ryzyko dwuzmianowości oraz realne oszczędności dopiero przy redukcji sieci i pełnym wygaszeniu kosztów budynków.
Według GUS do 2040 r. liczba dzieci i młodzieży w gminie Miastko spadnie o ok. 18%, a liczba osób starszych wzrośnie o ponad 17%. Od 2002 do 2023 r. liczba mieszkańców zmalała o niemal 10%, przyrost naturalny wynosi –5,9/1000. Reforma wpisuje się w „Strategię Rozwoju Oświaty 2024–2030”.
Od 1 września 2026 r. uczniowie z Piaszczyny i Słosinka rozpoczną naukę w Miastku. Decyzję radnych musi jeszcze zatwierdzić kurator oświaty.
Słosinko – radni hamulcowi:
Przeciw: Piotr Milda, Szymon Należyty, Dominik Radecki, Dariusz Zagaja.
Wstrzymujący się: Sławomir Hejza.
Nieoddany głos: Helena Bińczyk.
Nieobecny: Wojciech Kwaśniewski.
Piaszczyna – radni hamulcowi:
Przeciw: Piotr Milda, Szymon Należyty, Dominik Radecki, Dariusz Zagaja.
Wstrzymujący się: Sławomir Hejza.
W gminie Miastko wydarzyło się coś rzadkiego: burmistrz Jerzy Wójtowicz zdecydował się na realną, a nie pozorowaną reformę. Z ironią można powiedzieć, że „urosły mu…”. Włodarz – wbrew naciskom części dyrektorów, nauczycieli, radnych i rodziców – wybrał decyzję trudną, ale potrzebną.
Od lat twierdzimy, że Miastka nie stać na szeroki front kosztownych usług publicznych przy stale malejącej liczbie mieszkańców i urodzeń. Oświata i szpital to filary wspólnoty, ale bez większego wsparcia systemowego lokalny budżet nie udźwignie standardów, których wszyscy byśmy oczekiwali.
Tak – lepiej byłoby mieć więcej szkół i mniejsze klasy. Tak – lepiej byłoby mieć świetny szpital z najwyższej klasy specjalistami. Ale to kosztuje. Jeżeli państwo nie dofinansowuje adekwatnie tych zadań, rachunek płaci gmina – a więc wszyscy mieszkańcy.
W tym sensie reforma oświaty jest krokiem w dobrą stronę, choć – naszym zdaniem – niewystarczającym. Logika demografii wskazuje, że docelowo Miastko poradzi sobie z jedną dużą szkołą podstawową (SP3), zaś SP1 i SP2 powinny zostać z czasem scalone albo przekształcone. Odwlekanie oczywistego tylko podniesie koszt zmian za kilka lat.
Na koniec słowo do rodziców: rozumiemy emocje i obawy. Ale komfort jednostki nie może całkowicie dominować nad rachunkiem wspólnoty. Jeśli ktoś oczekuje standardu „premium” blisko domu – istnieją szkoły niepubliczne lub prywatne. Chcecie komfortu, płaćcie z własnej kieszeni!
::news{"type":"see-also","item":"16953"}
Gość 13:38, 03.11.2025
Jeszcze trochę przy takich rządach burmistrza i jełopów przy korytku będzie pierwszy rozbiór gminy Miastko. Nie macie pojęcia o zarządzaniu a udajecie, że na wszystkim się znacie.
Jeer20:22, 03.11.2025
Bardzo dobrze. Utrzymywać szkoły które nie sa rentowne tylko dlatego ze madki sie prują.. dawno powinni zamknąć.. od lat dzieci dojeżdżały do szkół z wiosek i było dobrze
dziadek21:10, 03.11.2025
Wyraz madka jest pogardliwy i źle świadczy o mówiącym, czyli o tobie.
Gdy będziesz tak stary jak ja, wtedy zatęsknisz za obecnymi czasami, w których większość kobiet chce tworzyć związek z mężczyznami (nierzadko wartymi funta kłaków) być matkami i walczyć o dobro swoich dzieci.
Bycie matką wymaga tylu wyrzeczeń, że się w przyszłości nie będzie chciało i opłacało.
Szanuj je póki jeszcze są.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu miastko24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
WYPADEK w szpitalu. Na 3-letnie dziecko spadła osłona
Po pierwsze tak to jest jak się chodzi z niczym do szpitala, jak czytam - dzieciak nie wymagał szczególnej pomocy po ukąszeniu pszczoły tylko pomocy chirurga po uderzeniu przedmiotu. Zawsze jak osa użądli jest obrzek ,rumień, to nie jest powód do wizyt w szpitalu. Po drugie coś spadło, coś było niezabezpieczone. Oczywiście wszędzie może sie zdarzyć ,ale to kwestia ubezpieczenia,zgłosic i tyle. Fortuny nikt nie zapłaci za otarcie ale może zawsze coś typu 500 zł. Razi mnie jednak sposób, w jaki przedstawiciel szpitala wypowiada się o matce będącej pracownicą szpitala , mówi per ona, jej itp. co jest aroganckie i dyskredytujące, nieładnie
Dwie sprawy
20:31, 2026-06-09
Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!
To ze do trzebielina przeniesiono to wszyscy wiedza tam zeby wyrobic jakies wyjazdy to karetke wysylaja do slupska na wyjazdy 😂😂😂, gdyby tego nie robili to stala by bez wyjazdu kilka dni -powiedzcie gdzie tu jest logika takich decyzji , ach szkoda gadac
Kierownik
14:16, 2026-06-09
Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!
Brawo niech zabiora jeszczcze jedną bedziecie sami sobie pomocy udzielac , brawa dla wladz szczegolnie dla pani wojewody oraz innych wlodarzy ktorzy lansuja sie politycznie juz po faktach dokonanych , zreszta tak jak mowilem zakopac zaorac juz i tak wszsytko tak upadlo nisko to tylko zamknac
Gosc
14:13, 2026-06-09
Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!
Karetka z Miastka 2 która była w nocy została przeniesiona do Trzebielino na dzień .Więc w nocy i tak nie było obstawy Trzebielina bo o 2000 kończyła dyżur
🙂↔️
13:27, 2026-06-09