Ostatnie spotkanie w sprawie budowy nowej drogi ekspresowej zorganizowano w gabinecie burmistrza Miastka
Bitwa o przebieg Via Pomeranii przypomina coraz bardziej wielowątkowy thriller polityczny, w którym obok strategicznych interesów armii i miliardów złotych, pojawiają się ostre lokalne lobbingi oraz głośne medialne insynuacje. Podczas gdy jedni politycy dwoją się i troją, organizując kolejne spotkania w Białym Borze czy Miastku, starosta bytowski Leszek Waszkiewicz studzi emocje, przypominając, że ostateczne decyzje infrastrukturalne nie zapadają na podstawie „widzimisię” parlamentarzystów, lecz merytorycznych przesłanek, których nie da się przeskoczyć politycznym krzykiem.
Główna oś sporu o przebieg trasy to starcie dwóch potężnych koncepcji. Z jednej strony mamy środowisko słupskie i zachodnią część powiatu, walczącą o wariant przez Suchorze, Zielin i Miastko. W kuluarach huczy od plotek, że za tymi naciskami stoją interesy posła Zbigniewa Konwińskiego, którego rodzina ma rzekomo posiadać tam liczne grunty. Wszak pochodzi on z Zielinia. Czekamy aż ustosunkuje się do tych uwag.
Sugestie te wywołują falę komentarzy, jednak wójt Trzebielina, Daniel Chwarzyński, oraz poseł Radosław Lubczyk nazywają je kompletnym absurdem. Także starosta Leszek Waszkiewicz podchodzi do tych rewelacji z dużym dystansem.
- Ja do tego podchodzę bardzo, bardzo spokojnie i nie emocjonuję się tymi wszystkimi insynuacjami. Trzeba różnić politykę od podejmowania merytorycznych decyzji dotyczących inwestycji infrastrukturalnych. Nikt nie będzie podejmował decyzji o wydatkowaniu miliardów złotych na zasadzie zwykłego lobbowania.
Mimo rozwiązania zespołu przy MON, którego koordynatorem powiatowym był Mirosław Maszluch, zwolennicy wariantu bytowskiego wciąż liczą na twarde dane z raportu wojskowego. Maszluch podkreśla, że skomunikowanie bazy paliw w Ugoszczy to priorytet bezpieczeństwa państwa, co faworyzuje trasę przez Bytów i Chojnice. Obecnie jednak stery przejął nowy zespół parlamentarny pod wodzą poseł Kłopotek, a wiceprzewodniczący tego zespołu - poseł ze Szczecinka Radosław Lubczyk, zapowiada, że kluczowy będzie głos samorządowców.
- Ten zespół na ostatnim Sejmie został powołany i teraz ma być spotkanie z samorządowcami. Bo to oni muszą wyrazić swoją wolę, a my będziemy za nią lobbowali. Różne są koncepcje.
Starosta Waszkiewicz zauważa jednak, że tempo prac i tak jest zawrotne, biorąc pod uwagę, że jeszcze rok temu o Via Pomeranii nikt nawet nie marzył. Przypomina, że procedura projektowania dróg ekspresowych to skomplikowany proces uwzględniający uwarunkowania finansowe, przyrodnicze i techniczne, a nie tylko polityczne deklaracje.
- Jeszcze rok temu nikt nie mówił o Via Pomeranii. Nie było żadnych planów, więc jeśli po kilku miesiącach są jakieś inicjatywy i ktoś mówi, że to za długo trwa, to jestem bardzo zdziwiony. To, że niektórzy się tym za bardzo podniecają, to jedno, ale realne przesłanki przy projektowaniu to drugie - komentuje Waszkiewicz.
Wójt Daniel Chwarzyński potwierdza, że proces przeszedł już do fazy konkretów – do Ministerstwa Infrastruktury trafiły wytyczne z raportu MON, a na planowanie korytarza zabezpieczono 110 milionów złotych. Gra toczy się również o modernizację drogi nr 20, która mogłaby zyskać dwa pasy, od miejscowości Glincz aż do ronda w Kornem. Taki scenariusz, choć omijałby sam Bytów, wciąż jest brany pod uwagę jako element odblokowania komunikacyjnego regionu.
- Do końca tego półrocza powinno już być wszystko jasne. My rozmawiamy o konkretnych nieruchomościach, zgłaszamy je, rozmawiamy z właścicielami. W grze jest też projekt Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia, którym inwestorzy są już żywo zainteresowani - opowiada wójt Chwarzyński.
Czy przeważy twarda logika wojskowa, czy może sprawniejszy lobbing samorządowy, o którym wspomina poseł Lubczyk? Starosta Waszkiewicz uspokaja nastroje, wskazując, że szum medialny to tylko element politycznej gry, a ostateczny kształt Via Pomeranii poznamy do końca czerwca 2026 roku. Jedno jest pewne: walka o wyjście z komunikacyjnego wykluczenia Pomorza Środkowego weszła w swoją najbardziej decydującą fazę.
::news{"type":"see-also","item":"22284"}
Oli10:29, 23.01.2026
ta droga jest ostatnią szansa dla Miastka . Jeśli nie uda się przepchać tego projektu przez Miastko można stwierdzić ze należy zlikwidować ten nędzny dołek. chyba spakuje walizki i wyjadę do Szczecinka albo Słupska. Podziały na powiaty jakie niegdyś zaserwowało nam państwo zniszczyło naszą piękną miejscowość . Uzależnienie od bytowa mógłbym porównać do życia z wielkim garbem na plecach z tym ze nie my jesteśmy tym garbem a Bytów. wysysa z nas resztki sił .
Anonim12:51, 26.01.2026
Via Pomerania ma być drogą strategiczną dla wojska i ma łączyć Bydgoszcz z portami morskimi.
Bydgoszcz ma połączenie drogą S10 z Trójmiastem.
Teraz nowa drogą ma połączyć Bydgoszcz z Ustką i jest jeszcze drugi port Kołobrzeg.
W planach ta droga ma przebiegać w okolicy Miastka do Ustki.
Dodatkowo planowany jest zjazd z tej drogi koło Miastka przez Biały Bór i ma on połączyć drogę Via Pomerania z drogą S11 w Bobolicach aby był szybki dojazd do portu w kołobrzegu.
Panowie włodarze oczy otworzyć a nie czytać bajki o czerwonym kapturku
Bo17:46, 27.01.2026
Przez Bytów jest w planach
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu miastko24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
POMYSŁ radnego. ZAGAJA chce połączenia szpitali
Rada Nadzorcza w tej akurat spółce jest nieobowiazkowa. Można w każej chwili ja zlikwidować. Niestety burmistrz tego nie chce bo wtedy by nie było komu 'odpowiedzialności' przypiać...
Gość
17:06, 2026-03-09
POMYSŁ radnego. ZAGAJA chce połączenia szpitali
wesierski tubą nadawczą zagai? on przyciągA DO SIEBIE SAMUCH MUNDRYCH
MUNDEK
14:52, 2026-03-09
POMYSŁ radnego. ZAGAJA chce połączenia szpitali
ciekawe czy jak radny Zagaja robił swoje dzieci to kalkulował czy mu się to bedzie oplacać i myślał o tym, że ciągle do nich trzeba będzie dopłacać? Porównanie leczenia mieszkańców do luksusowego auta jest bardzo niefortunne. Tu jednak trzeba myśleć też sercem a nie tylko liczyć kasę. Czystą ekonomię widać w USA po ludziach umierających na ulicach, bo nie stać ich na zapłatę za usługe medyczną. Z punktu widzenia opłacalności nie stać na leczenie ani gminy, ani powiatu, ani całego NFZ (wystarczy wspomniec dług jaki maja wszystkie placówki na różnych szczeblach). Czy w związku z tym wszystkie wspomniane zadłużone placówki mają się zamknąć i niech się obywatele leczą na własną rękę?
a ja gaz
14:50, 2026-03-09
POMYSŁ radnego. ZAGAJA chce połączenia szpitali
Wszystko jest na dobrej drodze powoli szpital wyjdzie na prostą .Bytów już był 2 razy do tej samej rzeki się nie wchodzi.
Figa Daktyl
14:00, 2026-03-09