Zamknij
REKLAMA

Seniorzy WALCZĄ o komunikację miejską. Wystarczyłby im BUS [WIDEO]

11.47, 15.09.2022 M.W.
Skomentuj Emerytki i emeryci z Miastka zebrali ponad 500 podpisów pod wnioskiem o utworzenie komunikacji miejskiej
REKLAMA

Taksówek nie ma, nie każdy jest w stanie jechać rowerem, bo zdrowie mu na to nie pozwala, więc w Miastku przydałaby się komunikacja miejska. Być może nie tak bardzo rozbudowana, jak darmowa komunikacja w Bytowie, wsparta unijnymi funduszami, ale przynajmniej jej namiastka. Takiego zdania są emerytki i emeryci, którzy apelują do burmistrza Witolda Zajsta o uruchomienie regularnych kursów przez całe miasto, od Zatorza po stadion. 

- Zebraliśmy ponad 500 podpisów, bo wiele osób chce, żeby przynajmniej jeździły jakieś busy regularnie. Nie chodzi tylko o potrzeby emerytów, bo mogłyby nimi jeździć również dzieci do szkoły - mówi Danuta Szymańska, przewodnicząca Związku Emerytów i Rencistów w Miastku. - To rozwiązanie potrzebne również dla rodziców, szczególnie dla matek z dziećmi. Natomiast starsze, schorowane osoby nie są w stanie pokonać tak dużych odległości. Od Zatorza do szpitala jest kilka kilometrów. To samo dotyczy cmentarza w Łodzierzy, do którego też powinny być stałe połączenia.

Zauważono także, że w Miastku jest nawet problem z taksówkami. Według wyliczeń emerytów i rencistów, jest tylko jedna taksówka, nie zawsze dostępna, a poza tym oczywiście to droższe rozwiązanie. Na liście z podpisami jest ponad 500 nazwisk różnych osób, zarówno młodych, jak i starszych. Ludzi zmobilizowała szczególnie sytuacja w Bytowie, gdzie jeżdżą darmowe autobusy miejskie. Tam pozyskano kilka milionów złotych z unijnych środków na zakupienie autobusów i na 5 lat zapewniono finansowanie, dzięki czemu nie ma biletów. Była to część składowa projektu rewitalizacji dworca. Całkowity koszt to 20 mln zł rocznie, natomiast samo utrzymanie autobusów kosztuje 700 tys. zł rocznie. Inicjatorzy komunikacji miejskiej z Miastka wiedzą, że gminy nie stać na tak duży wydatek, ale - ich zdaniem - mogłyby jeździć przynajmniej busy, nawet płatne, kosztujące kilka złotych za przejechanie miasta.

- Można wprawdzie dojechać autobusem PKS Bytów na drugi koniec miasta, ale one są drogie, bo kosztują prawie 10 zł i do tego rzadko jeżdżą. Oprócz tego, bardzo ważna jest ilość przystanków, bo żeby pojechać autobusem i tak trzeba dotrzeć na dworzec. Dla wielu starszych osób to problem. W komunikacji, o którą walczymy, przystanki powinny być w wielu miejscach - mówi Szymańska.

Emerytki spotkały się z burmistrzem Witoldem Zajstem. Opowiadają, że włodarz jest przychylny ich pomysłowi, ale… nie ma funduszy. 

- Burmistrz zaproponował, że udostępni busa, który na wezwanie będzie dowoził ludzi, np. do szpitala. Naszym zdaniem lepiej, żeby takie busy jeździły kilka razy dziennie, o określonych godzinach, bo ja wolę poczekać godzinę przed gabinetem niż przez ponad godzinę iść do Szpitala Miejskiego - komentuje Szymańska. - Zresztą tu nie chodzi tylko o szpital, bo np. latem wiele osób chce dojechać nad jezioro Lednik albo na cmentarz w Łodzierzy, odwiedzić groby bliskich. Trzeba też pomyśleć o dzieciach, które z ulicy Słupskiej czy z Kaszubskiej muszą chodzić na pieszo do szkoły czy też dowożą ich rodzice. Młodzież mogłaby dojeżdżać sama miejskimi busami. Dzięki temu ruch samochodów nad ranem w mieście byłby mniejszy, bo rodzice nie musieliby dzieci zawozić. 

Emerytki i emeryci zaznaczają, że wprawdzie nie wszyscy są skazani na siebie, bo są jeszcze dzieci, ale też nie chcą nadwyrężać ich uprzejmości, a ponadto młodzi ludzie w ciągu dnia są w pracy.

- Mówi się: “Szanuj swoje dzieci, bo to one wybierają dla ciebie dom starców” - uśmiecha się Szymańska. 

Emerytki stwierdzają, że władze Miastka powinny zwrócić się o pomoc do Starostwa Powiatowego, ale także np. do Urzędu Wojewódzkiego. Zresztą same napisały już wniosek do wicewojewody Mariusza Łuczyka. 

- Ja na razie jeszcze sama samochodem jeżdżę, ale w przyszłości pewnie to się zmieni, a ponadto mam sąsiadki, które na pewno ucieszyłyby się z takiego rozwiązania, szczególnie z dojazdu do szpitala - mówi Maria Peplińska. 

Urszula Urbaniak mieszka na ulicy Słonecznej. Jeśli ma do załatwienia sprawę w Zarządzie Mienia Komunalnego, musi udać się aż na ulicę Kolejową.

- To ponad 4 km z ulicy Słupskiej na Zatorze. Gdy muszę jeszcze wracać pieszo, trzeba pokonać łącznie 8 km. Chciałabym chociaż w jedną stronę dojechać. Niech nawet ten bus kosztuje 7 zł - mówi Urszula Urbaniak. - Pan burmistrz powiedział, że może nam udostępnić takiego busa, ale na telefon. Ja tego nie zrobię, bo nie jestem inwalidą. Nie będę upadlać się w taki sposób, żeby autobus pod mój dom podjeżdżał. Są też inne, starsze osoby, które mają swój honor i nie chcą w taki sposób “dziadować”. 

Dowiedziała się ona, że bilet miesięczny w PKS Bytów kosztuje 75 zł. Mówi, że byłaby skłonna tyle zapłacić, aby móc dojechać w najdalsze zakątki Miastka. 

Wiceprzewodnicząca Związku Emerytów i Rencistów w Miastku, Edyta Franckiewicz, ma 80 lat, a jej mąż 87. Dla nich wyprawy na drugi koniec miasta również są ogromnym utrudnieniem. 

- Bardzo chętnie korzystalibyśmy z takiej komunikacji miejskiej, bo mąż ledwo się porusza. Nie daje rady przejść nawet na drugą stronę rzeki, do lekarza - opowiada Franckiewicz. - Ja natomiast wielokrotnie w miesiącu muszę jeździć do lekarza, do Słupska. Już samo dojście do przystanku autobusowego jest dla mnie problemem. Dlatego bardzo proszę naszego burmistrza, żeby wysłuchał naszych próśb. Nie muszą być to busy jeżdżące co kilkadziesiąt minut, ale żeby ich rozkład jazdy był dopasowany do terminów odjazdów autobusów i pociągów na dworcu oraz np. do rehabilitacji w naszym szpitalu. 

- Lat nam przybywa, nie ubywa. Takie rozwiązanie znacznie poprawiłoby komfort życia - dodaje Maria Drozdowska.

Jednocześnie emerytki złożyły wniosek do gminy o powołanie Gminnej Rady Seniorów, bo chciałyby włączyć się w dyskusję przy najważniejszych sprawach. Jedną z nich jest wprowadzenie namiastki komunikacji miejskiej. 

Burmistrz Witold Zajst rozważa rozwiązania dogodne dla emerytów.

- Myślę, że ten postulat jest możliwy do zrealizowania, ale na pewno przez pierwsze kilkanaście miesięcy nie. Skupiłbym się bardziej na pewnym planie, dążącym do takiej komunikacji miejskiej, o której seniorzy mówią. Najpierw trzeba zdefiniować, na czym miałoby to polegać? Czy ma być to komunikacja zależna od lat życia osób, które chciałyby np. pojechać na zakupy czy też dla osób chorych, a może po prostu komunikacja na telefon? Takie trzy kategorie możliwych rozwiązań bym tu wydzielił - mówi burmistrz Zajst.

Pod uwagę brane jest też pozyskanie środków zewnętrznych, być może nawet wspólnie z emerytami, bo takie fundusze są możliwe do zdobycia. 

[ZT]8294[/ZT]

ARTYKUŁ ARCHIWALNY - AKTUALNE INFORMACJE w papierowej Gazecie Miasteckiej

Możesz też kupić e-wydanie. KLIKNIJ przycisk SUBSKRYBUJ na stronie głównej FB i otrzymuj e-mailem Gazetę Miastecką w wersji PDF!

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (12)

Babcia Babcia

7 7

Bardzo mądra, ważna i naprawdę potrzebna inicjatywa.
14:22, 15.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TomiTomi

9 1

A panu burmistrzowi sugeruję wynająć busik od pani Hingst i przyznać solidną dotację 😄 14:26, 15.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

ewaewa

4 0

hahahahaha 12:24, 17.09.2022


HeheHehe

7 1

Pol banki można pozyskać bardzo łatwo:D jedna pani wisi chyba :D 20:51, 15.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LolLol

7 3

Burmistrz zastanawia się na czym miałoby to polegać... To on nigdy nie był w dużym mieście? Krotka podpowiedź: robisz rozklad jazdy wypuszczacz busa , kasujesz za bilet i tyle 00:19, 16.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

iwonaiwona

4 2

otwórz własną działalnośc transport w mieście, kup busy i bedziesz bankrutem 12:48, 17.09.2022


MiśMiś

3 2

taki busik to można sobie na wycieczkę wynająć, osoby mające problem z poruszaniem się, będą miały go również przy wsiadaniu i wysiadaniu z busa. Warto pomyśleć docelowo o czymś z niską podłogą (dofinansowanie + elektryk)... zresztą ile w takim busiku pomieści się ludzi?... a do szkól z dalszych części miasta, spokojnie z 50 dzieciaków czeka.. i co cześć pojedzie część będzie stała na przystanku?... 10:46, 16.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObiektywnyObiektywny

8 1

Zlikwidować w końcu te wszystkie szkoły rozlokowane po wioskach, skonsolidować do SP3 i będą środki na komunikację dla seniorów. Niestety ale ludzie w gminie są zbyt ograniczeni, żeby zrozumieć że 40% budżetu wydawanego na oświatę w miastku to zdecydowanie za duzo. Sprawdzcie sobie ile taki wspolczynnik wynosi w Bytowie i w innych miastach. To nie jest normalna sytuacja, a dodatkowo przez to została wymieniona ostatnia władza (między innymi). Dlatego też pewnie nic w tej kwestii nie nastąpi. miasto dalej będzie zadłużone po uszy, nie będzie pieniędzy na inne rzeczy - ale ważne że garstka dzieci będzie miała 200m do szkoły zamiast kilka km. Szkoda. 13:16, 16.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TomekTomek

7 3

Pani szymańska i hinc ci jakiś czas maja odlot. Typowo roszczeniowe zachowanie -dać najlepiej za darmo.
Proszę pani niech pani podstawi własna taryfę taxi i zobaczy pani jakie jest obłożenie i zainteresowanie tego typu usługa w Miastku.
Gdyby było zainteresowanie to ręczę że dwie trzy tarfy by się znalazły. Z tego nie da się utrzymać w miastku.
Może pani mąż młody emeryt lub syn spróbuje na swoim ????? jak to taki dochodowy interes i takie zainteresowanie.
Może pini koleżanka Hingst posiadajaca tabor samochodowy poszerzy działalność o transport bubliczny w Miastku? Odpowiedż brzmi nie , bo to się nie opłaca. Zbyt dużo trzeba do tego dokładać.
Nawet pks nie jest zainteresowany taka linią bo nie ma chętnych...
Myslę że te kobiety chca zaistnieć w przyszłej radzie i teraz taka woda na młyn.
Kiempowa też dużo obiecała że do miastka popłynie rzeka kasy hahahah jak się skończyło każdy wie a jak nie to się wkrótce dowie.
Te panie były też zaangażowane w referendum i utrzymanie stanu szkół w takim stanie w jakim są
( bytów dokłada do oswiaty aż 4 mln zł rocznie a my biedna gmina ok 20 mln zł rocznie , do tego dochodzi szpital i wydatki na referendum ( ok 2 mln zł), którego skutek był żaden dla stanu i rozwoju gminy.
pozdrawiam normalnych ludzi trzeźwo myslacych nie oszołomów. 12:44, 17.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PytajnikPytajnik

1 0

Kto pamięta, kiedy poznikały z Miastka taxi? 22:27, 17.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Iwona Iwona

0 0

Mysle, ze z 20 lat temu. Szkoda 08:46, 23.09.2022


NowyNowy

1 0

Widać że komuniści bo wszystko chcą za darmo. Emeryci mają dużo czasu więc spacerkiem 👍👍👍 10:32, 24.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%