Zamknij
REKLAMA

HISTORIA pewnego zajazdu, nazywanego MORDOWNIĄ

00:34, 21.02.2020 | Dominik Radecki

Julius Lamottke kupując w 1919 roku od pana Wöhlera lokal gastronomiczny znany jako Pommerscher Hof przy ulicy Długiej (Langestrasse) w Miastku z pokojami gościnnymi, kręgielnią i pięknym ogródkiem nie wiedział jeszcze jakie kłopoty będą czekać go w przyszłości. 


Po wojnie w budynku mieściła się słynna na całe Miastko mordownia

Koszt lokalu był niemały, 30 800 złotych marek. Ale za to biznes miał być opłacalny. Wyszynk alkoholi, dobre jedzenie, huczne zabawy w dużej sali, piwo w ogródku przy słonecznej pogodzie, no i ta kręgielnia. Coś jednak poszło nie tak. Co?

We wtorek 25 lutego zapraszam do nowego wydania Gazety Miasteckiej. Będzie to tekst o historii Pommerscher Hof. Jednak to nie wszystko. Znajdziecie tam również relację córki jednego z powojennych właścicieli lokalu i unikatowe przedwojenne plany wnętrza zajazdu przy ulicy Długiej, ceny i dostawców piwa. Zapraszam - Dominik Radecki


Julius Lamottke prowadził Pommerscher Hof przy ulicy Długiej (Langestrasse) od 1919 do 1945 roku


Szkic rozkładu pomieszczeń na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Długiej


Wyciąg zakupu piwa z miasteckiego browaru

Więcej informacji lokalnych również w aktualnej Gazecie Miasteckiej.

(Dominik Radecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

mordamorda

1 0

Mordownia była fajna ? 10:49, 23.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz