Julius Lamottke kupując w 1919 roku od pana Wöhlera lokal gastronomiczny znany jako Pommerscher Hof przy ulicy Długiej (Langestrasse) w Miastku z pokojami gościnnymi, kręgielnią i pięknym ogródkiem nie wiedział jeszcze jakie kłopoty będą czekać go w przyszłości.

Po wojnie w budynku mieściła się słynna na całe Miastko mordownia
Koszt lokalu był niemały, 30 800 złotych marek. Ale za to biznes miał być opłacalny. Wyszynk alkoholi, dobre jedzenie, huczne zabawy w dużej sali, piwo w ogródku przy słonecznej pogodzie, no i ta kręgielnia. Coś jednak poszło nie tak. Co?
We wtorek 25 lutego zapraszam do nowego wydania Gazety Miasteckiej. Będzie to tekst o historii Pommerscher Hof. Jednak to nie wszystko. Znajdziecie tam również relację córki jednego z powojennych właścicieli lokalu i unikatowe przedwojenne plany wnętrza zajazdu przy ulicy Długiej, ceny i dostawców piwa. Zapraszam - Dominik Radecki

Julius Lamottke prowadził Pommerscher Hof przy ulicy Długiej (Langestrasse) od 1919 do 1945 roku

Szkic rozkładu pomieszczeń na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Długiej

Wyciąg zakupu piwa z miasteckiego browaru
Więcej informacji lokalnych również w aktualnej Gazecie Miasteckiej.

morda10:49, 23.02.2020
Mordownia była fajna ?
cz15:27, 16.12.2024
Fajna
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu miastko24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Skoro wnioski składa się po terminie tak niestety bywa. Tu nie mops zawinił a składająca. Wielka afera o 95 zł , zapewne składane było o okresowe więc tragedii nie było na święta. Zresztą ludzi w Miastku się zna i nie trzeba dużo mówić ,że kasa była potrzebna ale nie na jedzenie .
Obserwator
21:47, 2026-01-04
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Przykro się czyta jak pani dyrektor MGOPS mówi o potrzebujących osobach ONE, zamiast PANIE. Dobrze płatny stołek, bywanie na sesjach Rady Miejskiej i mamy efekt wyższości nad ludźmi, dla których pani dyrektor została zatrudniona.
Słoma
20:30, 2026-01-04
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Prawda jest taka, że urzędy często wykorzystują nie wiedzę osób, które starają się o jakąkolwiek pomoc. Gdyby, pracownik zadzwonił z informacją drogi Panie X, droga Pani Y, jeżeli chce pan/i korzystać z świadczenia musi pani w ciągu miesiąc itp. złożyć nowy wniosek, bo inaczej przepadnie. Bądź działać jak ZUS, gdzie na portalu lub na stronie www. Jest info w aktualnościach o terminach składania, przedłużania wniosków. MGOPS w Miastku działa zgodnie z ustawą itp. dokumentami, ale pracownicy tego ośrodka nawet nie wychodzą z ośrodka, no chyba że na kiepa. Różne wydziały, jednostki nawet ze sobą nie współpracują. Wszystkich traktują jednocześnie i zgodnie z przepisami, zero indywidualnych podejść do danej sytuacji, po prostu traktują wszystkich schemtycznie. Ponieważ indywidualizacja istnieje....tylko na papierze.
Ktoś.
20:27, 2026-01-04
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Najłatwiej krzyczeć "dajcie pieniądze", "należy mi się" i biec do mediów. Mnie zastanawia, dlaczego dorosły, jak rozumiem zdrowy, mężczyzna utrzymuje się z prac dorywczych, skoro miejsca pracy są. Nawet minimalna krajowa jest lepsza niż nic. Trzeba tylko chcieć. Dlaczego dorosła, jak podejrzewam zdrowa, kobieta nie pracuje wcale? 17-latka się uczy i zajmuje swoim dzieckiem, to zrozumiałe. Ale w tej rodzinie jest chyba inny problem...
za darmo nic nie dos
20:21, 2026-01-04