Z dawnych lat

Zamknij
Miasteccy historycy brali udział w operacji ekshumacji zwłok niemieckich żołnierzy pochowanych w Okuninie (gm. Miastko). Historia ta jest fascynująca, nie tylko dla historyków zrzeszonych w Towarzystwie Historycznym Regionu Miasteckiego. 
Ojciec Johanna Gotlieba Mulerta pragnął aby syn poszedł w jego ślady i został muzykiem w Kołobrzegu. Mody chłopak wybrał jednak inna drogę życiową. Po ukończeniu gimnazjum w Trzebiatowie podjął praktykę w aptekach w wielu niemieckich miastach. W 1789 roku przybywa do Miastka gdzie przy dzisiejszej ulicy Królowej Jadwigi otwiera pierwszą w mieście aptekę. Z czasem został również przewodniczącym rady miejskiej.
Porucznik rezerwy Jürgen Ewald von Kameke (1724 ? 1784) był panem na Gumieńcu. Wywodził się z starej pomorskiej rodziny. Jego nazwisko pochodzi od swojsko brzmiącego słowa Kamyk i nawiązuje do nazwy wioski położonej na wyspie Uznam zwanej Camik. Protoplastą rodu był  Michał Kamyk, który wymieniany jest w dokumencie z 1263 r. W 1298 r. wspomniany został rycerz Peter de Kamik, który w 1302 odkupił od mnichów z wyspy Uznam tereny koło Kołobrzegu, dokąd po sprzedaży dóbr na wyspie Uznam w 1307 r. ród przeniósł swoją siedzibę.
Julius Lamottke kupując w 1919 roku od pana Wöhlera lokal gastronomiczny znany jako Pommerscher Hof przy ulicy Długiej (Langestrasse) w Miastku z pokojami gościnnymi, kręgielnią i pięknym ogródkiem nie wiedział jeszcze jakie kłopoty będą czekać go w przyszłości.
Wspomnienia Jana Franciszka Stanisławskiego urodzonego w 1914 roku w Brzeźnie. Spisane w 1976 roku dla Komisji Ścigania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce.
Pracownikiem Stacji Benzynowej w Miastku jestem od marca 1983 roku. Wraz ze mną pracuje Sławomir K., Romuald Ś. oraz Waldemar K. Agentem wiodącym jest kolega Sławomir, o którym wiem, że kiedyś pracował już w CPN, oraz że pracował jako kierowca samochodu osobowego. O koledze Romualdzie Ś. oraz Waldemarze K. wiem, że pracują w CPN od dłuższego czasu i że już kiedyś pracowali w Miastku. Z żadnym z nich nie utrzymują bliższych stosunków koleżeńskich.
Nasz redakcyjny historyk Dominik Radecki nie próżnuje. Podczas wyjazdowego posiedzenia komisji Rady Miejskiej w nieczynnym kościele w Wołczy Wielkiej odkrył coś ciekawego?
W powojennej Polsce władze utrudniały obywatelom wyjazd z kraju. Uzyskanie paszportu było rzeczą trudno osiągalną dla zwykłego obywatela. Granice były pilnie strzeżone przez Wojska Ochrony Pogranicza. Chcąc wyjechać z Polski obywatele podejmowali często ryzykowne próby ucieczek. Porywano samoloty, kutry rybackie, próbowano ucieczek kajakami, łodziami. Nie wszyscy jednak podejmowali aż tak desperackie próby. Jednym z przykładów do jakich zmuszeni byli obywatele aby opuścić kraj przedstawimy na przykładzie sprawy Władysława T. ze Świerzna.
Na drzwiach jeden z piwnic kamienicy przy ulicy Wybickiego w Miastku znajdują się ciekawe napisy. Budynek, o którym mowa, w sierpniu 1945 roku na swoje potrzeby zajęli funkcjonariusze bezpieki. Urządzili w nim Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. W piwnicach mieścił się areszt. To zapewne więźniowie ołówkiem umieścili inskrypcje na drzwiach.
Mieszkanka gminy Biały Bór Dorota Ruszkowska i jej opowieść o legendarnym lekarzu, doktorze Czesławie Dąbrowskim.
Miastecka Fabryka Rękawiczek i Odzieży Skórzanej wróciła w dawne miejsce, czyli tam gdzie teraz jest parking przy markecie Biedronka. Wszystko za sprawą fotografa Adama Kiedrowicza, który w swoim garażu znalazł profesjonalnie wykonaną makietę fabryki, w której pracowało wielu mieszkańców, a w szczególności mieszkanek Miastka. Aby choć przez chwilę przypomnieć sobie jak to wyglądało, zawiózł ją na parking przy markecie Biedronka i na wózkach sklepowych ustawił do zdjęcia.
Wyjaśniła się tajemnica przedwojennej, już nieistniejącej kamienicy przy ulicy Rybackiej (dawniej Plonenbergstrasse) w Miastku.
W 1918 roku zakończyła się I wojna światowa, która była ówcześnie największą hekatombą w historii wojen. Na frontach we Francji, Rosji, Bałkanach życie straciło aż 1,77 mln żołnierzy niemieckich. Aby uczcić ich pamięć w wielu miejscowościach władze gmin i parafii wystawiały Krigerdenkmale, czyli pomniki poległych. W odsłonięciu tego typu postumentów uczestniczyli wszyscy mieszkańcy, kombatanci, a także przedstawiciele władz miejskich i powiatowych. Zazwyczaj na pomnikach umieszczano imię, nazwisko, stopień wojskowy i datę śmierci żołnierza z danej miejscowości.
Nasz redakcyjny historyk Dominik Radecki dotarł do milicyjnej dokumentacji z lat 40-60 XX wieku. Są w niej m.in. opisy i zdjęcia wypadków drogowych z tamtych lat.

OSTATNIE KOMENTARZE

Miastko będzie miało aż 14 połączeń dziennie do Słupska

Kogo wy chcecie wozić tyloma autobusami ? Wystarczy popatrzeć autobus 5 osób reszta pusta. Może połączenie do polanowa z Miastka a tam jest prywatny przewoźnik do koszalina

Lpl

22:48, 2026-06-15

Szkoła w Miastku ogrzewana olejem za ponad 234 tys. zł

tylko zec. najlepsze i najprostsze rozwiązanie , do tego podłączyc domki na Ogrodowej jak będa chętni

oracl

14:41, 2026-06-15

Wielka fabryka jaj pod Miastkiem. 400 milionów

Ja tu czegoś nie rozumiem ..... inwestor chce postawić kurniki na wiosce !!! WIOSCE !!! I wielke halo i problem a pytanie jest jedno zasadnicze ... a gdzie jak nie na wiosce maja byc stawiane kurniki ???? Wszyscy płaczą od lat ze pracy nie ma ze nic w Miastku nie ma a co ma byc jak tu zawsze sie znajdzie grupa popaprańców którym nigdy nie nie pasuje ... Miastko wiatraków nie chciało.... a w Białym Borze są mają sie dobrze i wpływy z podatków są .... w Miastku to tylko narzekanie i wszystko na nie a pozniej płacz i lament i co 3 lata burmistrzów chca zmieniac.... a prawda taka ze to co sie dzieje to w dużej mierze wina społeczeństwa... bo kazdy by chciał wiele ale broń boże obok siebie... i z tego co widze to mieszkańcy Kamnicy nie sa jednoznacznie na nie .... inne większe ryby przypuszczają atak bo chca miec monopol ... wstyd

Hsjsbshs

22:45, 2026-06-12

Wielka fabryka jaj pod Miastkiem. 400 milionów

A ja proponuję zrobić w okolicach Miastka rezerwat przyrody, wtedy nikt nie będzie chciał budować fermy czy zakładu pracy, proponuję pozamykać wszystkie zakłady pracy a nowych nie otwierać, zapraszam do Niemiec na szparagi jak ktoś chce zarobić i żyć, a podatki do gminy? przecież państwo da.

Mistrz40

22:21, 2026-06-12