Zamknij
REKLAMA

PKS nad przepaścią. Nie będzie szkół, może być PLAJTA!

11:20, 24.08.2020 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

Spółka PKS Bytów należąca do powiatu bytowskiego ma poważne kłopoty. Przychody spadły o 90 proc., a koszty są takie same, jak były dawniej, więc nie jest łatwo. Wszystko to oczywiście z powodu epidemii koronawirusa.

- Dowożenie uczniów do szkół to główne źródło przychodu wszystkich lokalnych PKS-ów. Oczywiście od marca tego nie robimy. Również w komunikacji otwartej jest mniej pasażerów - przynajmniej o 60 proc. Kiedyś do Gdańska woziliśmy po 40 osób w autobusie, a teraz wozimy po 4 osoby, bo wszyscy posłuchali rady i zostali w domach, aby zachować izolację społeczną, a my mamy to, co mamy - opowiada Zdzisław Piskorski, prezes spółki PKS Bytów.

Zastrzega, że normalnie spółka “zaczyna łapać oddech” w okresie wakacyjnym, ale aktualnie też marnie funkcjonuje komunikacja dalekobieżna, bo nie ma chętnych na dalekie podróże. 

[ZT]5281[/ZT]

Opowiada on, iż bardzo pomogli lokalni włodarze - chociażby burmistrz Bytowa i burmistrz Miastka - którzy zrozumieli trudną sytuację spółki PKS i udzielili jej zwolnień podatkowych. Jeśli chodzi o załogę, nikt z kierowców nie został zwolniony. Tu Urząd Pracy pomógł finansując tak zwane postojowe dla pracowników. Natomiast Zakład Ubezpieczeń Społecznych zapewnił wypłaty dla pracowników zatrudnionych na umowę zlecenie.

Pomocy z tarczy antykryzysowej nie uzyskali, a postojowe zapisane jest w kodeksie pracy. 

- Nie skorzystaliśmy z tzw. tarczy, ponieważ spółki, w których są udziały samorządów, nie były objęte poprzednimi wersjami tarczy antykryzysowej. Wystąpiliśmy o wsparcie w ramach czwartej tarczy w związku z utratą przychodów - opowiada Piskorski. - Epidemia koronawirusa to katastrofa dla wszystkich przewoźników, nie tylko dla takich, jak my, ale i dla tych turystycznych. 

Na razie PKS Bytów nie zamierza starać się o pomoc Starostwa Powiatowego.

- Jeżeli szkoły zostaną otwarte, to wróci nasz główny klient i wtedy zaczniemy powoli wychodzić z kryzysu, ale jeżeli szkoły pozostaną zamknięte, to wtedy nie będziemy już nikomu potrzebni. Na komunikację otwartą potrzeba zaledwie 20 do 30 proc. naszych zasobów - przewiduje Piskorski.

[ALERT]1598260665032[/ALERT]

 

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (7)

Kasia z III aKasia z III a

2 0

Mam pytanie dlaczego nie obniżyliście cen biletów gdy cena paliwa spadła do 4 zł ? 13:35, 24.08.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

dziaddziad

0 0

Bo mają jeszcze stare zapasy :P 14:38, 24.08.2020


aś 4aś 4

2 0

Mam pytanie dlaczego nie obniżyliście cen biletów gdy cena paliwa spadła do 4 zł ? 15:50, 24.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

No i dobrzeNo i dobrze

5 0

zamknąć to i będzie spokój, ceny z kosmosu jakość usług tragedia i smog jadąc za autobusem nie do zrozumienia 16:25, 24.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WieśniakWieśniak

3 0

Gmina Miastko jako jedna w Polsce eksploatuje jeszcze stare Autosany które nie dość że są nie ekonomiczne to zostawiają za sobą kłęby dymu mam pomysł dla PKS Bytów oddajcie te stare graty na złom wiecznie niezadowolonych chamów z PKSu na wcześniejsze emerytury zredukować kursy na zadupia i PKS Betów uratowany ! 18:27, 24.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

gośćgość

2 0

he to prosze wskazac jakie jest połaczenie z Miastka do Koszalina lub z Miastka do Gdańska i odwrotnie.
Brak logicznych połączeń ......................Pozdrawiam pekaesia 23:11, 24.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

gośćgość

3 0

Sami są sobie winni. Swego czasu ciągle podnosili ceny biletów i wycinali kursy, czym tylko odstraszali pasażerów. Na trasy którymi jeździło kilka osób puszczali wielkie autobusy zamiast busów. Aż dziwne że ta firma nie upadła. 10:09, 25.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%