Na pół roku za kratki trafi mieszkaniec Miastka Łukasz K. W marcu tego roku mężczyzna spożywał wódkę z kolegą Krzysztofem O. W pewnym momencie Łukasz K. wziął z umywalki nóż kuchenny i zamachnął się na kompana. Krzysztof O. został raniony w rękę. Dodatkowo oskarżony usłyszał zarzut przywłaszczenia silnika od dmuchawy o wartości 1500 zł. Skradziony silnik sprzedał na złomie. Pieniądze potrzebne były mu na alkohol.
W miasteckim Sądzie Rejonowym oskarżony Łukasz K. nie stawił się na rozprawie. Sędzia odczytał jego zeznania. Mężczyzna wyjaśniał, że w grudniu ukradł silnik w jednym z zakładów i sprzedał go na złomie.
- Zrobiłem to ponieważ chciałem zdobyć pieniądze. Pieniądze potrzebne były mi na alkohol ponieważ jestem od niego uzależniony. Zanim ukradłem silnik przygotowałem odpowiednie narzędzia – zeznawał na policji, gdzie przyznał się również do winy.
W marcu tego roku Łukasz K. zaatakował nożem swojego kolegę. Nie pamiętał jednak jak do tego doszło gdyż był mocno pijany. Czasami jak pije “urywa mu się film”.
- Dopiero gdy w drzwiach zobaczyłem policjantów dowiedziałem się, że ugodziłem nożem kolegę - zeznawał oskarżony.
[ZT]4940[/ZT]
Zdarzenie bardzo dobrze zapamiętał pokrzywdzony Krzysztof O. Akcja działa się w słynnym baraku przy ulicy Koszalińskiej 10.
- Najpierw byłem w mieszkaniu pod numerem 10 u pana Józefa, piliśmy piwo. Wyszedłem na korytarz do ubikacji, spotkałem oskarżonego i zaproponowałem, że wypijemy u niego. Poszedłem do sklepu i kupiłem wódkę. Piliśmy, a on w pewnym momencie podszedł do umywalki wziął nóż i poszedł w moją stronę. Siedziałem na kanapie. Wstałem, on podszedł do mnie i zamachnął się nożem. Podniosłem odruchowo rękę, a on trafił mnie w nadgarstek - zeznawał pokrzywdzony. - Nie było żadnej przyczyny żeby on tak postąpił. Między nami nie było żadnego zatargu. Gdybym się nie zasłonił dostałbym nożem w bok, w żebra. To był nóż kuchenny z ostrzem. Nie był to silny cios, ale z zamachem wyprowadzonym od dołu. Odepchnąłem go, on się przewrócił na ziemię, a ja wyszedłem. Nóż został na podłodze.
Krzysztofowi O. z ręki leciała krew. Gdy na miejsce zdarzenia przyjechali policjanci natychmiast wezwali pogotowie.
W sądzie zeznawała również rodzina pokrzywdzonego. - Dzwoniła do mnie siostra i powiedziała, że syna zranili w nerkę. Takie były pogłoski. Poleciałam tam, ale była już policja. Syn mówił, że był u oskarżonego i sobie wypili, ale syn nie był pijany, bo z nim rozmawiałam. Mówił, że został dźgnięty nożem. Poszłam do oskarżonego. On się wyparł, ale była tam już policja - zeznała matka pokrzywdzonego, Helena O.
Za kradzież i dźgnięcie nożem kolegi Łukasz K. usłyszał wyrok 6 miesięcy więzienia.

Bos13:28, 07.01.2020
Chyba coś nie tak.
Bo mamy styczeń a w artykule napisane jest Marzec tego roku ??
Jak zawsze zamieszczone coś co nie jest przeczytane. Żenada ?
Redakcja20:19, 07.01.2020
Faktycznie, przeoczyliśmy, a to dlatego, że wrzucamy tu czasami teksty sprzed miesiąca, które ukazały się w Gazecie Miasteckiej. Ten był publikowany w grudniu :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu miastko24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
98-latek zgubił całą emeryturę. Uczciwość pracowników
A GDZIE SĄ PODZIĘKOWANIA DLA ZNALAZTCY
Z.S.
20:01, 2026-02-06
Kino z LOTTO ponownie rusza w Polskę! Premierowe seanse
Przyszła od ratusza odpowiedź od kuratora oświaty w sprawie reformy oświaty w gminie Miastko. Dlaczego nikt o tym nie pisze a sprawa dotyczy kilku tysięcy osób - uczniów, nauczycieli i rodziców, rodzin uczniów i nauczycieli. Czemu o tym nie piszecie?🔥
Pikuś
18:10, 2026-02-06
98-latek zgubił całą emeryturę. Uczciwość pracowników
A ja słyszałem, że Pan policjant spił całą śmietankę, a prawdziwymi bohaterami tej sceny są pracownicy biedronki. Pan policjant podobno nawet nie wiedział kim jest ten emeryt.
CichyObserwator
14:11, 2026-02-06
Pożar w Okuninie: Ogień zajął kotłownię i poddasze
A dlaczego wpłaty mają być przekazywane na konto jakieś fundacji od psów kundelek?Coś mi tu śmierdzi. Co nikt z rodziny nie ma konta ? Zarządamy wykazu z wpłat dla tej rodziny.
Ela
09:47, 2026-02-06