W Polanowie zaczęły krążyć bardzo mocne pogłoski. Miała być grupa terrorystów, wynajęte mieszkanie, służby i rzekomy plan zamachu podczas Dni Polanowa. Brzmiało jak scenariusz filmu sensacyjnego, ale rzeczywistość okazała się inna. Prokuratura potwierdza, że na jednej z posesji zabezpieczono substancje mogące służyć do produkcji prochu. Jednocześnie jasno ucina najbardziej alarmujące wersje: nie było żadnej grupy terrorystycznej ani potwierdzonego planu zamachu.
::event{"type":"vertical","item":"181"}
Do ujawnienia substancji doszło 23 kwietnia. Policjanci działali w ramach własnych ustaleń. Z ich informacji wynikało, że na jednej z posesji w Polanowie mogą znajdować się materiały budzące podejrzenie, że mają charakter pirotechniczny albo wybuchowy.
SUBSTANCJE DO PRODUKCJI PROCHU?
Sprawę wyjaśnia Ewa Dziadczyk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
– 23 kwietnia policjanci w ramach pracy własnej ustalili, że na jednej z posesji w Polanowie mogą znajdować się substancje pirotechniczne, które mogą powodować podejrzenie, że są to substancje wybuchowe. W wyniku oględzin zabezpieczono substancje, które takie podejrzenie mogą powodować – informuje Ewa Dziadczyk.
Zabezpieczone materiały zostały skierowane do dalszych badań. To one mają wykazać, czym dokładnie były substancje i czy ich przechowywanie mogło stwarzać realne zagrożenie.
Mężczyzna związany ze sprawą został przesłuchany w charakterze świadka. To czterdziestoletni mieszkaniec Polanowa.
– Zeznał, że substancje te nabywał, aby samemu wyprodukować proch. Twierdził również, że kupowanie substancji, które u niego zabezpieczono, jest legalne. One zostały zabezpieczone do dalszych badań – przekazuje rzeczniczka prokuratury.
PROKURATURA UCINA PLOTKI O TERRORYSTACH
Najwięcej emocji wywołały informacje krążące lokalnie. Według jednej z wersji miało chodzić nawet o przygotowywany zamach podczas Dni Polanowa. Pojawiały się opowieści o osobach z zewnątrz, wynajętym lokalu i działaniach służb wobec rzekomej grupy terrorystycznej.
Prokuratura nie potwierdza tych informacji.
– Nie, nie, nic takiego nie było – zapewnia Dziadczyk.
Na tym etapie sprawa dotyczy podejrzenia związanego z nielegalnym gromadzeniem, posiadaniem lub przetwarzaniem substancji, które mogą mieć charakter niebezpieczny. Postępowanie ma być prowadzone w kierunku art. 171 kodeksu karnego.
– Postępowanie dopiero wpłynęło do prokuratury. Będzie prowadzone w kierunku artykułu 171 kodeksu karnego, czyli gromadzenia, posiadania lub przetwarzania bez zezwolenia substancji, między innymi wybuchowych, w takich ilościach, które mogą spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu ludzi albo mienia w wielkich rozmiarach – wyjaśnia rzeczniczka.
Na razie sprawa jest na bardzo wczesnym etapie. Nie ma jeszcze sygnatury, bo materiały dopiero wpłynęły do prokuratury i nie zostały zarejestrowane.
TERAZ KLUCZOWE BĘDĄ BADANIA
Dalszy kierunek postępowania będzie zależał od wyników badań zabezpieczonych substancji oraz kolejnych ustaleń śledczych. To one pokażą, czy zabezpieczone materiały rzeczywiście miały charakter niebezpieczny i czy ich ilość mogła powodować zagrożenie.
::addons{"type":"alert"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu miastko24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Radny z Miastka świadkiem ataku na prezydenta
teczowy jaskowiak z małej celowe na wszystkich spedach dewiantów jaskowiak sie pojawia w Poznaniu ale na uroczystosciach powstania Wielkopolskiego to juz niełaska całe PO jaśkowiak to teczowy śmierdziel
ten teges
08:49, 2026-06-19
Radny z Miastka świadkiem ataku na prezydenta
Kałem powinien dostać.
Leftist’s hunter
17:28, 2026-06-18
Radny z Miastka świadkiem ataku na prezydenta
KO spija swoją śmietankę . Nie żal mi ich .
alo
11:35, 2026-06-18
Radny z Miastka świadkiem ataku na prezydenta
Wow, biedni PeOwcy. Jak oni dostają to od polskich nazistów, ale jak niemiecka policja bije w Berlinie polskich patriotów - to dla PeOwców - niemiecka policja bije polskich nazistów. Sami nie przestrzegają prawa i porządku (patrz comiesięczne awantury pod osłoną policji KODowców w Warszawie) - ale jak ich to już bee.
Dr Jawor
10:01, 2026-06-17