Zamknij
REKLAMA

Bobolice utworzyły strefę i mają 3 nowe zakłady. Miastko śpi?

00:02, 22.07.2020 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

9 lipca to był szczęśliwy dzień dla gminy Bobolice. Za jednym zamachem udało się załatwić budowę dwóch nowych zakładów pracy. Wszystko przez pomyślną transakcję sprzedaży dwóch działek, położonych w Strefie Aktywności Gospodarczej podlegającej pod Słupską Specjalną Strefę Ekonomiczną. Wbrew zapowiedziom malkontentów, gminie jednak udało się znaleźć nabywców na te dwie działki i dzięki temu nie trzeba będzie zwracać unijnej dotacji, którą pozyskano na uzbrojenie i budowę dróg w tym miejscu.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni. W przetargu nieograniczonym udało się sprzedać dwie z trzech działek. Jest to ogromna szansa na rozwój gospodarczy gminy i milowy krok pod względem ekonomicznym. To bardzo ważna i budująca dla nas informacja - mówi Mieczysława Brzoza, burmistrz Bobolic.

Zaznacza, że działki kupiły dwie poważne firmy, które z pewnością nie potraktują ich jako lokaty kapitału, a nawet gdyby jakaś inna firma chciała to zrobić, to nie ma takiej możliwości, ponieważ są odpowiednie zapisy w aktach notarialnych. Zobowiązują do realizacji inwestycji na zakupionej ziemi. Dodajmy też, że w Strefie działa już jeden zakład, o którym pisaliśmy, a teraz powstaną dwa następne. Kolejne działki będą szykowane do sprzedaży.

W ostatnim przetargu sprzedawano trzy działki. Jedna o powierzchni prawie 1,5 hektara i dwie następne, każda o powierzchni niecałego hektara. 

- Tym sposobem mamy spełnione wszystkie wymogi, jakim powinniśmy sprostać pod kątem dofinansowania kwotą 3,5 mln zł, które otrzymaliśmy na zagospodarowanie tego terenu. Chodziło o pełne uzbrojenie, budowę drogi, ścieżki rowerowej. Gdybyśmy tych działek nie sprzedali do końca 2023 roku, to trzeba by było zwrócić dotację. Tak się nie stanie - podkreśla burmistrz Brzoza. 

Warunkiem było wprowadzenie co najmniej dwóch inwestorów, a wartość budowy ma być nie mniejsza niż 1,5 miliona zł. Dzięki sprzedaży dwóch działek 9 lipca wymóg ten został spełniony z naddatkiem. Wcześniej niektórzy powątpiewali, że uda się znaleźć inwestorów na ten teren, a jednak się udało.

- Inni wójtowie i burmistrzowie w 2016 roku szli w zupełnie odmiennym kierunku, składając wnioski na przykład na infrastrukturę turystyczną, taką jak ścieżki rowerowe. Ja uważam, że trzeba zarobić na rozwój turystyki, bo przecież gminą turystyczną nie jesteśmy. Zarobić trzeba poprzez rozwój gospodarczy i dlatego postawiono na budowę Strefy. Ci, którzy mi źle życzą, pilnowali tego, ale teraz mogę powiedzieć, że ich prognozy nie spełniły się - podkreśla Brzoza.

Największą działkę kupiła firma ze Słupska, która zajmuje się produkcją energooszczędnego oświetlenia. Jeden zakład mają jeszcze w Słupsku, w Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Zakład współpracuje z międzynarodowym koncernem Philips. Firma ta nazywa się Eco Light LED. Przedsiębiorstwo szukało miejsca na budowę drugiego zakładu przemysłowego i w ten sposób trafi do Bobolic. Potrzebować też będą oczywiście pracowników.

Druga firma, która kupiła mniejszą działkę, jest o profilu budowlanym i ma siedzibę w Komorowie, w województwie wielkopolskim. Zajmuje się również utrzymaniem porządku i czystości w firmach.

9 lipca br. odbył się trzeci przetarg. Ceny wywoławcze ustalono na poziomie wyceny dokonanej przez rzeczoznawcę. Większa działka była wystawiona za kwotę 205 000 zł, a druga za 141 500 zł. W obu przypadkach było jedno postąpienie - o wartości 10 % pierwotnej sumy sprzedażowej. Innych zainteresowanych firm nie było. 

Teraz przyjdzie czas na budowę zakładów. Będą one znajdować się w pobliżu istniejącej już tam firmy, którą prowadzi przedsiębiorca z Bobolic, zajmujący się produkcją nowoczesnych kontenerów na odpady. 

Burmistrz Brzoza dowiedziała się, że obie nowe w Bobolicach firmy badały wcześniej grunt, sprawdzając dokładnie władze gminy i ich przyjazność dla przedsiębiorców. Po przetargu przedstawiciele inwestorów zostali poinformowani, że w Bobolicach jest niepubliczna szkoła zawodowa. Już podjęte zostały rozmowy, aby uruchomić kierunki nauczania dostosowane do obu zakładów. Chodzi o to, żeby nabór uczniów uruchomić przed rozpoczęciem budowy zakładów. Co ważne, w Strefie w Bobolicach mogą budować się firmy zatrudniające do 250 pracowników. Taki jest wymóg określony w warunkach unijnej dotacji. 

- To jest krok milowy w rozwoju gospodarczym naszej gminy. Wiem, że na pewno firma Eco Light LED ma poważne plany i nie tylko na tym chce u nas swoje inwestycje skończyć. Lada moment rozpoczynamy też przetarg na sprzedaż trzeciej działki, szukając następnego inwestora, bo widać, że gospodarka znowu zaczyna ruszać i jest zainteresowanie - zaznacza burmistrz Brzoza. - Trzeba też podkreślić, że przedstawiciele firm wcześniej nas sprawdzali, przyjeżdżając nieoficjalnie. Powiedzieli, że są pod wrażeniem sposobu zagospodarowania tej działki. Mówią, że mają tam wszystko, co jest potrzebne do funkcjonowania. Chwalili układ komunikacyjny i możliwość podłączenia do sieci elektrycznej albo na przykład rozwiązanie odprowadzania wody deszczowej. Pochwalili też klimat, jaki władza stwarza dla przedsiębiorców. Powiedzieli, że rozmawiali z innymi firmami, które potwierdziły, że są u nas realia sprzyjające inwestorom. 

Z takich wiadomości zadowolony jest radny Zbigniew Oleksiak, szef Komisji Infrastruktury Technicznej.

- Oczywiście, to bardzo dobra informacja, tym bardziej, że są to firmy poważne, a nie jakieś “firmy krzak”. Mówimy tu o przedsiębiorstwach, które zapewnią miejsca pracy nie tylko dla naszych mieszkańców, ale i dla mieszkańców ościennych gmin - chwali radny Oleksiak. 

Burmistrz Bobolic chwali też miastecki radny Witold Zajst, który wielokrotnie apelował o rozwój gospodarczy gminy Miastko. Tu żaden nowy zakład nie powstał od lat, nie ma też strefy inwestycyjnej, chociaż o jej budowie mówiło się od dawna i na rozmowach się skończyło.

- W Miastku śmiano się, gdy mówiono o powstaniu Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Miała być zlokalizowana przy zjeździe w kierunku Wołczy Wielkiej, ale na rozmowach się skończyło - krytykuje radny Zajst. - Podziwiam burmistrz Bobolic za to, że była konsekwentna i szła w tym kierunku. Widać, że jak się chce, to można. Im się udaje. Nie chciałbym być złośliwy, ale pamiętam, że nasza burmistrz chciała kiedyś wyjść ze stowarzyszenia Związek Miast Polskich, aby zaoszczędzić 3 000 zł rocznie. Zapomniała pewnie o walorach, jakimi jest wymiana doświadczeń, bo przecież w takim stowarzyszeniu ludzie nie tylko spotykają się, żeby pić kawę, ale by wymienić doświadczenia i omówić nowe projekty. Wyjście z tego stowarzyszenia byłoby niefortunnym pomysłem, chociaż zastanawiam się czy nasza pani burmistrz jeździ na te spotkania? Jeśli nie, to może warto pojechać chociaż do Bobolic?

TEKST ARCHIWALNY - AKTUALNE INFORMACJE w Gazecie Miasteckiej z 21.07.

 

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

MiastczaninMiastczanin

5 0

U nas Burmistrz jasno powiedziała nie ma co brać przykładu z innych gmin. 16:15, 22.07.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

FelekFelek

0 0

No tak,lepiej żeby było tak jak było, po rządzących z ramienia SLD,PO, nie można spodziewać się rozwoju obszarów gdzie rządzą.I tak z nimi jest od lat.Ze też ludzie zaciemnieni ich kłamstwami, propaganda na nich głosują.Czy to patrioci, NIE. 13:56, 25.07.2020


Brawo TyBrawo Ty

2 0

Brawo Pani burmistrz Miastka brawo radni z Miastka. Jeszcze jedna , dwie kadencje i odbiorą Miastku prawa miejskie - brawo👍👍👍👍
10:37, 26.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA