Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Mandat radnego Zagai ZAGROŻONY. W tle chodnik, daszki, pas drogowy i gminne mienie

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 21:44, 09.05.2026 Aktualizacja: 21:46, 09.05.2026
Skomentuj Mandat radnego Zagai ZAGROŻONY. W tle chodnik, daszki, pas drogowy i gminne mienie Radny Dariusz Zagaja uważa, że zarzuty wobec niego są co najmniej absurdalne.

W Miastku narasta sprawa, która zaczęła się od chodnika, krzewów, daszków i kilku metrów pasa drogowego przy ul. Górnej 19B. Dziś ma już znacznie poważniejszy wymiar, bo w tle pojawia się pytanie o mandat radnego Dariusza Zagai i zarzut wykorzystywania gminnego mienia w działalności gospodarczej.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"178"}

Sprawą zajmuje się Pomorski Urząd Wojewódzki, stanowisko ma zająć Rada Miejska w Miastku, a równolegle Urząd Miejski prowadzi postępowanie administracyjne dotyczące zajęcia pasa drogowego. Decyzja administracyjna jeszcze nie zapadła, ale polityczne konsekwencje mogą być bardzo poważne.

Przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Borowski potwierdza, że temat trafił już do samorządu z poziomu wojewody.

– Wojewoda zwrócił się do nas o opinię, czy należy wygasić mandat radnego Zagai, bo naruszył grunty gminne. Sprawdziliśmy to i faktycznie na swojej posesji minimalnie „wjechał” w drogę publiczną – mówi Tomasz Borowski.

Spór dotyczy kilku elementów przy budynku: fragmentu chodnika, pasa zieleni z nasadzeniami, daszków, rur, rynien spustowych oraz okapu wiaty gospodarczej. Według urzędu chodzi łącznie o około 24 metry kwadratowe pasa drogowego.

WOJEWODA CZEKA NA RADĘ MIEJSKĄ

Z odpowiedzi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że pierwsze pismo w tej sprawie wpłynęło 2 października 2025 roku. Złożył je mieszkaniec gminy Miastko. Dotyczyło domniemanego naruszenia przez radnego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy Miastko.

Dzień później wojewoda wystąpił do Rady Miejskiej o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Do urzędu wpłynęło też kolejne pismo, datowane na 2 grudnia 2025 roku. Inny mieszkaniec poprosił o postępowanie nadzorcze w sprawie bezumownego zajęcia pasa drogowego przez radnego. Drugie pismo nie zawierało nowych okoliczności.

Stanowisko rady zostało ujęte w projekcie uchwały. Radni uznali, że Zagaja nie złamał prawa, bo zajęcie części pasa drogowego nie ma związku z jego działalnością gospodarczą. Od głosu wstrzymał się jedynie radny Szymon Należyty. Ostateczna decyzja należy teraz do wojewody.

GMINA WSZCZĘŁA POSTĘPOWANIE

Równolegle działa Urząd Miejski w Miastku. Z odpowiedzi Jana Gajo wynika, że 9 lutego 2026 roku wszczęto z urzędu postępowanie administracyjne wobec właścicieli nieruchomości. Dotyczy ono wymierzenia kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego bez zgody zarządcy drogi.

Według wstępnych ustaleń urzędu zajęcie ma polegać na utwardzeniu terenu kostką betonową oraz umieszczeniu nad pasem drogowym elementów budynku. Wymieniono daszki, rury, rynny spustowe oraz okap wiaty gospodarczej.

RADNY: GŁÓWNY PROBLEM TO CHODNIK

Dariusz Zagaja nie ukrywa, że jeden z daszków rzeczywiście wystaje poza obręb jego nieruchomości. Zaznacza jednak, że w jego ocenie największy spór dotyczy chodnika.

– To jest moja nieruchomość. Tu jest wiata drewniana, daszek, który wystaje poza obręb mojej nieruchomości. Z tym, że to nie jest jeszcze problem. Problemem jest chodnik – mówi radny.

Jak relacjonuje, został oskarżony o wykonanie chodnika bez zgody gminy.

Gmina chce obciążyć mnie karą za wykonanie tego chodnika – mówi.

Według radnego granica jego działki przebiega przy drugim rzędzie kostki. To oznacza, że fragment ciągu pieszego znajduje się już w pasie drogowym.

CHODNIK POWSTAŁ PONAD 30 LAT TEMU

Zagaja przekonuje, że nie była to samowola. Twierdzi, że ponad 30 lat temu uzyskał zgodę gminy, najprawdopodobniej naniesioną pieczątką na jego piśmie. Dziś nie ma już tego dokumentu.

Radny tłumaczy, że chodnik i nasadzenia miały zabezpieczyć posesję przed zalewaniem. W pierwszej połowie lat 90. w tym miejscu nie było jeszcze urządzonej drogi, asfaltu ani zieleni. Było otwarte pole, z którego podczas opadów spływała woda z błotem.

– Były takie sytuacje, że woda wlewała się już nawet do piwnicy – relacjonuje.

Po rozmowach w gminie miał usłyszeć, że samorząd nie ma pieniędzy ani planów na szybkie rozwiązanie problemu. Postanowił więc zabezpieczyć nieruchomość na własny koszt. W tym samym czasie powstały nasadzenia zieleni.

Wszystkie te żywopłoty sadziłem po to, żeby chronić przed wodą, która napływała z góry – podkreśla.

Razem z sąsiadem wykopał też rów, który odprowadzał wodę i chronił fundamenty budynków.

NOWA DROGA DOPASOWANA DO STAREGO CHODNIKA

Zagaja zwraca uwagę, że po około 15–16 latach od wykonania tych prac gmina rozpoczęła projektowanie ulicy. Stało się to w 2010 roku. Nowa inwestycja została dopasowana do istniejącego już układu.

W jego ocenie oznacza to, że gmina przez lata wiedziała o chodniku i go akceptowała.

– Gmina zaoszczędziła, bo nie musiała budować tego fragmentu. To nie jest budynek jednorodzinny, tylko wielolokalowy. Tu na dole są lokale, jest klatka schodowa. Nie wyobrażam sobie, jak można było to inaczej zaprojektować. Tu musi być drugi równoległy ciąg – przekonuje.

Radny wskazuje też, że podobny układ istnieje przy działce nr 218, gdzie również wykonano równoległy ciąg pieszy. Jego zdaniem nie chodzi więc o prywatny kaprys, lecz o rozwiązanie techniczne wynikające z położenia budynków.

URZĄD PRZYZNAJE, ŻE TAKICH „ZASZŁOŚCI” JEST WIĘCEJ

W odpowiedzi Urzędu Miejskiego pojawia się ważny wątek. Samorząd przyznaje, że w wielu miejscowościach występują tak zwane zaszłości geodezyjne, często sięgające kilkudziesięciu lat.

Chodzi o sytuacje, w których elementy budynków, schody, rynny czy okapy mogły znaleźć się w granicach pasa drogowego na skutek dawnych podziałów, późniejszych pomiarów albo zmian kategorii dróg. Przez lata nikt nie kwestionował takich rozwiązań.

Gmina zastrzega jednak, że reaguje wtedy, gdy pojawia się zgłoszenie dotyczące konkretnego naruszenia. Samorząd nie prowadzi obecnie postępowań wobec innych właścicieli nieruchomości wskazanych przez redakcję, bo wcześniej nie wpływały w tych sprawach zgłoszenia.

Urząd podał też przykłady innych postępowań. Od 2023 roku gmina prowadziła sprawy wobec właścicieli prywatnych nieruchomości w Pasiece. Chodziło o ogrodzenia w pasie drogowym. W obu przypadkach wydano decyzje o odstąpieniu od nałożenia kary.

To pokazuje, że sama procedura nie musi automatycznie kończyć się karą.

W TLE MIESZKAŃCY Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI

Dariusz Zagaja zwraca uwagę na jeszcze jeden argument. W budynku mają mieszkać osoby z niepełnosprawnościami, w tym jedna poruszająca się na wózku.

– Tu są dwie osoby niepełnosprawne. Ja sobie nie wyobrażam, że ten chodnik zostanie rozebrany – mówi.

Sam demontaż technicznie nie byłby trudny, bo pod kostką nie ma betonu.

– Można go rozebrać w ciągu jednego popołudnia. Tam jest tylko piasek. Tylko pytanie, co dalej? Czy te osoby mają teraz po deskach jeździć? – pyta.

Formalnie chodzi o pas drogowy. W praktyce również o codzienne dojście do budynku i dostępność dla mieszkańców.

DASZKI WYMAGAJĄ DECYZJI

W sprawie daszków radny przyjmuje bardziej ugodowe stanowisko. Potwierdza, że zadaszenie nad wejściem i element przy wiacie wystają poza granicę nieruchomości.

– Zgadzam się z tym – mówi.

Wyjaśnia, że większy okap miał chronić drzwi przed deszczem. Po analizie przepisów uznał, że tego typu elementy powinny mieć zgodę zarządcy drogi.

– Tego nie dopełniłem, więc jeśli chodzi o daszki, zgadzam się z tym, że będę musiał ponieść koszty z tego tytułu – mówi.

Jak podkreśla, wystąpił już o wydanie decyzji. Jeżeli zgody nie będzie, deklaruje, że daszki mogą zostać skrócone.

RYNNY I WODA

Jednym z zarzutów ma być również to, że rynna zrzuca wodę na teren gminny. Zagaja odpowiada, że przy budynku znajduje się odwodnienie liniowe.

– Wodę odbieram nie tylko z tej rynny, ale również z całego podjazdu. Woda z drogi spływa do mojej nieruchomości – tłumaczy.

Jednocześnie zaznacza, że nigdy nie robił z tego problemu.

NAJPOWAŻNIEJSZY ZARZUT DOTYCZY DZIAŁALNOŚCI

Najpoważniejszy wymiar sprawy dotyczy nie samego chodnika czy daszków, lecz próby powiązania sporu z mandatem radnego. Chodzi o zakaz wykorzystywania mienia komunalnego gminy do prowadzenia działalności gospodarczej przez radnego.

Zagaja tłumaczy, że prowadzi działalność projektową i od lat posługuje się adresem przy ul. Górnej 19B jako adresem firmowym.

– Wykorzystuję ten adres, ponieważ mieszkałem tu dużo wcześniej i prowadząc działalność projektową, korzystałem z tego adresu. Teraz mieszkam już na ul. Świerkowej, ale adres pozostał – wyjaśnia.

To właśnie ten fakt ma być argumentem, że w związku z działalnością gospodarczą korzysta z mienia gminnego. Radny uważa taki zarzut za absurdalny.

RADNY WIDZI POLITYCZNE TŁO

Dariusz Zagaja sugeruje, że cała sprawa może mieć polityczne podłoże.

Myślę, że gdybym nie był radnym, to byśmy na ten temat nie rozmawiali – ocenia.

W jego opinii postępowanie może być formą nacisku i próbą uciszenia niewygodnego samorządowca. Zapowiada, że jeśli zapadnie wobec niego niekorzystna decyzja, będzie się od niej odwoływał.

– Nie czuję się osobą, która wykonała coś niezgodnie z uzgodnieniami z gminą Miastko w tamtym okresie – mówi.

Radny zwraca też uwagę, że przez trzy dekady ani chodnik, ani pas zieleni nie były utrzymywane przez gminę.

– Utrzymujemy te zieleńce, sami kosimy trawę, sami nasadzamy, sami odśnieżamy. Gmina nie dołożyła do tego ani złotówki – mówi.

Spór o kilka metrów przy ul. Górnej urósł do rangi jednej z najpoważniejszych politycznych spraw ostatnich miesięcy w Miastku. Zaczęło się od chodnika zbudowanego przed laty za prywatne pieniądze. Dziś na stole leży już pytanie, czy radny Dariusz Zagaja może przez tę sprawę stracić mandat.

::news{"type":"see-also","item":"18338"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu miastko24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%