Zawodowo zajmuje się transportem. Gotowanie to jego hobby, ale być może również przyszłość zawodowa. Daniel Władimirow, mieszkaniec wsi Pietrzykowo (gm. Koczała), dostał się do programu Masterchef. Przez kilka tygodni będzie można śledzić jego poczynania w tym kulinarnym show.
39-latek na co dzień pracuje w bytowskiej firmie transportowej AB Partner. Jak mówi, kuchnia to od dziecka jego pasja. Najlepiej wiedzą o tym najbliżsi, którzy korzystają z jego hobby pałaszując pyszne posiłki. To właśnie oni - żona i dzieci - zgłosili go do programu MasterChef. Został przyjęty i przeszedł przez wszystkie kwalifikacje.
- Myślałem o tym, ale nie miałem odwagi żeby się zgłosić. Uczyniła to żona wspólnie z moimi dzieciakami. Wysłali zgłoszenie za mnie - opowiada Władimirow.
Gotowaniem zajmuje się od wielu lat, a program MasterChef to świetny test na sprawdzenie jego umiejętności. Jak burza przeszedł przez eliminacje w Krakowie. Trafił do grupy 15 osób, które występują w programie. Został on już zakończony, bo nagrywano go w maju i w czerwcu.
MasterChef to program, w którym kucharze-amatorzy walczą o tytuł Mistrza Kuchni, nagrodę pieniężną w wysokości 100 tys. zł i kontrakt na wydanie autorskiej książki kucharskiej. Jury, spośród tysięcy chętnych z całego kraju, wybiera finałową czternastkę. Jurorami polskiej edycji MasterChef są Magda Gessler, Michel Moran i Anna Starmach. Tej jesieni emitowana jest już 11. edycja.
- Polecam oglądanie programu MasterChef w najbliższą niedzielę 18 września. Będzie ciekawie. Zdradzić mogę jedynie, że gościem specjalnym będzie Anna Mucha. To dla niej będziemy gotować - mówi Władimirow.
Poprzednie odcinki z jego udziałem można obejrzeć w aplikacji TVN Player.
AKTUALNE INFORMACJE w papierowej Gazecie Miasteckiej
Możesz też kupić e-wydanie. KLIKNIJ przycisk SUBSKRYBUJ na stronie głównej FB i otrzymuj e-mailem Gazetę Miastecką w wersji PDF!

Pawel p 22:51, 13.09.2022
Proszę nie zapomnieć Panie Redtkorze że to były zawodnik MKS Strat Miastko ,
Nik10:11, 14.09.2022
Powodzenia, trzymam kciuki ?
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Skoro wnioski składa się po terminie tak niestety bywa. Tu nie mops zawinił a składająca. Wielka afera o 95 zł , zapewne składane było o okresowe więc tragedii nie było na święta. Zresztą ludzi w Miastku się zna i nie trzeba dużo mówić ,że kasa była potrzebna ale nie na jedzenie .
Obserwator
21:47, 2026-01-04
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Przykro się czyta jak pani dyrektor MGOPS mówi o potrzebujących osobach ONE, zamiast PANIE. Dobrze płatny stołek, bywanie na sesjach Rady Miejskiej i mamy efekt wyższości nad ludźmi, dla których pani dyrektor została zatrudniona.
Słoma
20:30, 2026-01-04
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Prawda jest taka, że urzędy często wykorzystują nie wiedzę osób, które starają się o jakąkolwiek pomoc. Gdyby, pracownik zadzwonił z informacją drogi Panie X, droga Pani Y, jeżeli chce pan/i korzystać z świadczenia musi pani w ciągu miesiąc itp. złożyć nowy wniosek, bo inaczej przepadnie. Bądź działać jak ZUS, gdzie na portalu lub na stronie www. Jest info w aktualnościach o terminach składania, przedłużania wniosków. MGOPS w Miastku działa zgodnie z ustawą itp. dokumentami, ale pracownicy tego ośrodka nawet nie wychodzą z ośrodka, no chyba że na kiepa. Różne wydziały, jednostki nawet ze sobą nie współpracują. Wszystkich traktują jednocześnie i zgodnie z przepisami, zero indywidualnych podejść do danej sytuacji, po prostu traktują wszystkich schemtycznie. Ponieważ indywidualizacja istnieje....tylko na papierze.
Ktoś.
20:27, 2026-01-04
GORZKI OPŁATEK w Miastku. Dramat rodziny
Najłatwiej krzyczeć "dajcie pieniądze", "należy mi się" i biec do mediów. Mnie zastanawia, dlaczego dorosły, jak rozumiem zdrowy, mężczyzna utrzymuje się z prac dorywczych, skoro miejsca pracy są. Nawet minimalna krajowa jest lepsza niż nic. Trzeba tylko chcieć. Dlaczego dorosła, jak podejrzewam zdrowa, kobieta nie pracuje wcale? 17-latka się uczy i zajmuje swoim dzieckiem, to zrozumiałe. Ale w tej rodzinie jest chyba inny problem...
za darmo nic nie dos
20:21, 2026-01-04