Zamknij
Gdy 98-letni mieszkaniec Miastka zorientował się, że zgubił swoją emeryturę, zapewne zamarło mu serce. Senior szukał pieniędzy na własną rękę, nikomu nic nie mówiąc i żyjąc cichą nadzieją, że zguba się odnajdzie. Nie wiedział jednak, że nad jego losem czuwali już uczciwi pracownicy marketu oraz spostrzegawczy dzielnicowy.
Nowy rok przyniósł brutalne zderzenie z rzeczywistością dla tych, którzy mimo licznych ostrzeżeń wciąż decydują się wsiadać za kierownicę pod wpływem alkoholu. Sądy w regionie przestały stosować półśrodki – teraz pijany rajd kończy się nie tylko utratą samochodu, ale przede wszystkim natychmiastowym biletem do zakładu karnego bez żadnej taryfy ulgowej.
Groźny pożar wybuchł w czwartek, 8 stycznia, około godziny 22:10 w sklepie sieci Biedronka przy ul. Wolności w Polanów. Do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Koszalinie wpłynęło zgłoszenie o pożarze na terenie obiektu handlowego. Ze względu na brak szczegółowych informacji i możliwą dużą skalę zagrożenia w pierwszym rzucie zadysponowano dziewięć zastępów straży pożarnej.
Chwila, jeden niepokojący zapach i dym, który w garażu potrafi narastać szybciej, niż człowiek zdąży zareagować. We wtorek 30 grudnia o 14.19 do stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Bytowie wpłynęło zgłoszenie o pożarze garażu połączonego z budynkiem mieszkalnym. Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Pasieka pod Miastkiem, na terenie warsztatu samochodowego.
Sprawa, która wstrząsnęła Koszalinem i odbiła się szerokim echem w mediach, coraz mocniej rezonuje także w Polanowie. Chodzi o aferę z udziałem młodych policjantów podejrzewanych o gnębienie osób w kryzysie bezdomności. Dla lokalnej społeczności szczególnie wrażliwy jest fakt, że co najmniej jeden z funkcjonariuszy objętych śledztwem pochodzi z Polanowa, a jedna z policjantek – występująca w sprawie jako świadek – jest czynną druhną Ochotniczej Straży Pożarnej w Polanowie.
Do śledczych trafiają kolejne szczegóły bulwersującej sprawy zabójstwa 31-letniego Mateusza D., którego ciało odnaleziono 1 grudnia w Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku. Tego samego dnia policjanci zatrzymali podejrzanego — 19-letniego Alana G., współlokatora ofiary.
W Słupsku doszło do wstrząsającego przestępstwa. Jak nieoficjalnie ustaliły lokalne media, odnaleziono ciało pochodzącego z Miastka 31-latka, którego zaginięcie zgłoszono 24 listopada. Według niepotwierdzonych jeszcze publicznie ustaleń, mężczyzna miał zostać zamordowany, a jego ciało poćwiartowane i ukryte w Parku Kultury i Wypoczynku.
W Wołczy Małej pod Miastkiem doszło dziś do poważnego pożaru. Jak informują strażacy, całkowicie spłonął drewniany dom, który znajdował się w trakcie budowy. Najważniejsze — nikt nie został poszkodowany.
Dzisiejszego poranka (24 listopada) - tuż po godzinie 5:00 -  strażacy zostali wezwani do pożaru na terenie gospodarstwa rolnego w Chlebowie. Ogień objął budynek gospodarczy, w którym znajdowały się różne sprzęty i wyposażenie. Na miejscu pojawiło się łącznie sześć zastępów PSP i OSP z Piaszczyny, Brzeźna Szlacheckiego i Miastka.
Miniony weekend na drogach powiatu bytowskiego upłynął pod znakiem dwóch niebezpiecznych zdarzeń spowodowanych przez pijanych kierowców. Do pierwszego doszło w sobotnią noc w miejscowości Zadry, gdzie 26-letni kierujący volvo stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo.
Policjanci ruchu drogowego zatrzymali w Miastku kierowcę mercedesa do rutynowej kontroli. Szybko okazało się, że 30-letni obywatel Kolumbii nie ma żadnych uprawnień do kierowania pojazdami. Funkcjonariusze poinformowali go, że sprawa trafi do sądu, a dalsza jazda jest zabroniona.
Miasteccy kryminalni zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy w mieszkaniu mieli kilkadziesiąt gramów zabronionych substancji. To 21-latek i 31-latek. Obaj usłyszeli zarzuty, a prokurator zastosował wobec nich dozór oraz zakaz opuszczania kraju. Wkrótce odpowiedzą przed sądem.
Policjanci z Komisariatu Policji w Miastku zatrzymali trzech mieszkańców powiatu bytowskiego podejrzanych o kradzież elementów metalowych i części do maszyn rolniczych z zakładu produkcyjnego firmy Wirax w Miastku.
Wieczorny alarm w Lubkowie pod Miastkiem. W poniedziałek - 10 listopada - tuż po godzinie 17:00 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego. Z dachu wydobywał się gęsty dym, a płomienie widać było z pobliskiej drogi.
Nie miał zamiaru jechać do zakładu karnego, więc gdy usłyszał szukających go policjantów próbował ukryć się pod stertą ubrań. Ostatecznie plan się nie powiódł, bo został szybko zauważony i zatrzymany. Najbliższe pół roku spędzi w więzieniu za wcześniejsze przewinienia.

OSTATNIE KOMENTARZE