Wiadomości z regionu

Zamknij

Dodaj komentarz

Wypadek w pracy. ODCIĘTE PALCE w tartaku

M.W. 08:56, 25.02.2021 Aktualizacja: 14:41, 22.10.2025
2 Wypadek w pracy. ODCIĘTE PALCE w tartaku

W tartaku Poltarex w Bielsku doszło do wypadku. W poniedziałek 1 lutego przed godziną 22:00 mieszkaniec Koczały doznał tam poważnych obrażeń. Jeden z palców jego ręki został odcięty, a drugi zmiażdżony. Według wstępnych ustaleń, dużo było w tym jego winy, ponieważ nie wyłączył maszyny podczas czyszczenia jej na fajrant. Dokładne okoliczności ustali policja i Państwowa Inspekcja Pracy. 

- Państwowa Inspekcja Pracy analizuje tę sprawę. Jeśli okaże się, że doszło do przestępstwa, to my również przeprowadzimy czynności - mówi Sławomir Gradek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie. 

Równocześnie, drugim torem policja też sprawdza czy doszło do złamania artykułu 220 Kodeksu Karnego. Chodzi o narażenie pracownika na utratę zdrowia lub życia. Dyrektor tartaku Tadeusz Lisowski, który jest jednocześnie przewodniczącym Rady Powiatu Człuchowskiego, zapewnia, że nie ma tu winy zakładu pracy. 

- Nasz pracownik czyścił maszynę, której nie wyłączył. To, że odcięło mu palec, to najprawdopodobniej wina pracownika - komentuje Lisowski. 

Zapewnia on, że nie ma możliwości, aby na przykład maszyna uległa awarii czy też się zablokowała. 

- Ten sam pracownik już raz miał nauczkę, bo tydzień wcześniej próbował coś robić i prawie mu rękę wciągnęło. Stało się to podczas wydmuchiwania wiórów pistoletem. Przejechało mu po palcach, ale nie miał wówczas żadnych obrażeń. Teraz postanowił czyścić maszynę, kiedy nadal była włączona. Ten wypadek to wynik niefrasobliwości - wyjaśnia Lisowski. 

Maszyna, na której doszło do wypadku, to linia do przecierania drewna, sprowadzona ze Szwecji. Nie jest to pojedyncza piła. Wypadkowi uległ wieloletni pracownik. Tym samym nie była to osoba niedoświadczona. Być może zawiniła rutyna? Mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Słupsku. Nie wiadomo czy udało się uratować palec, ponieważ szpital nie udziela takich informacji. 

Tymczasem Państwowa Inspekcja Pracy dokonała już wstępnych ustaleń. Wskazywana jest przede wszystkim wina pracownika, ale wykryto również nieprawidłowe zabezpieczenie maszyny.

- Czynności kontrolne związane z badaniem okoliczności i przyczyn wypadku zostały wszczęte 3 lutego. Sprawa jest na wstępnym etapie. Z danych, które udało mi się ustalić wynika, że poszkodowany obsługiwał linię produkcji drewna, w trakcie czego doszło do pochwycenia palców dłoni przez przekładnię łańcuchową podajnika desek - mówi Agnieszka Dobrodziej, p.o. zastępcy Okręgowego Inspektora Pracy ds. Nadzoru w Gdańsku. - Inspektor Pracy w czasie kontroli stwierdził brak osłony strefy niebezpiecznej. Poszkodowany w wyniku wypadku doznał ciężkiego urazu i przebywa obecnie w szpitalu, co uniemożliwia jego przesłuchanie. Postępowanie kontrolne jest w początkowej fazie, zatem udzielenie informacji szczegółowych będzie możliwe dopiero w terminie późniejszym. 

Do tematu wrócimy.

ARTYKUŁ ARCHIWALNY - AKTUALNE INFORMACJE w papierowej Gazecie Miasteckiej.

(M.W.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

LisuLisu

2 1

Jak ten pracownik cały czas pijany w pracy, więc co się dziwić, w końcu się doigral

12:41, 25.02.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

HUJHUJ

1 0

Bo piłować to trza umić

21:05, 25.02.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu miastko24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

WYPADEK w szpitalu. Na 3-letnie dziecko spadła osłona

Po pierwsze tak to jest jak się chodzi z niczym do szpitala, jak czytam - dzieciak nie wymagał szczególnej pomocy po ukąszeniu pszczoły tylko pomocy chirurga po uderzeniu przedmiotu. Zawsze jak osa użądli jest obrzek ,rumień, to nie jest powód do wizyt w szpitalu. Po drugie coś spadło, coś było niezabezpieczone. Oczywiście wszędzie może sie zdarzyć ,ale to kwestia ubezpieczenia,zgłosic i tyle. Fortuny nikt nie zapłaci za otarcie ale może zawsze coś typu 500 zł. Razi mnie jednak sposób, w jaki przedstawiciel szpitala wypowiada się o matce będącej pracownicą szpitala , mówi per ona, jej itp. co jest aroganckie i dyskredytujące, nieładnie

Dwie sprawy

20:31, 2026-06-09

Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!

To ze do trzebielina przeniesiono to wszyscy wiedza tam zeby wyrobic jakies wyjazdy to karetke wysylaja do slupska na wyjazdy 😂😂😂, gdyby tego nie robili to stala by bez wyjazdu kilka dni -powiedzcie gdzie tu jest logika takich decyzji , ach szkoda gadac

Kierownik

14:16, 2026-06-09

Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!

Brawo niech zabiora jeszczcze jedną bedziecie sami sobie pomocy udzielac , brawa dla wladz szczegolnie dla pani wojewody oraz innych wlodarzy ktorzy lansuja sie politycznie juz po faktach dokonanych , zreszta tak jak mowilem zakopac zaorac juz i tak wszsytko tak upadlo nisko to tylko zamknac

Gosc

14:13, 2026-06-09

Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!

Karetka z Miastka 2 która była w nocy została przeniesiona do Trzebielino na dzień .Więc w nocy i tak nie było obstawy Trzebielina bo o 2000 kończyła dyżur

🙂‍↔️

13:27, 2026-06-09

0%